Dzieci Marcina i Katarzyny Luter: Elżbieta (Elisabeth)

Marcin Luter i jego rodzina na XIX-wiecznej grafice
Szokujące, zaskakujące, a może jedno i drugie? Nie należy nie doceniać talentu filologicznego i wyobraźni językowej Marcina Lutra. Sformułowanych przez niego 4987 idiomów wywarło znaczący wpływ na rozwój języka niemieckiego. Poprzez liczne traktaty, kazania, pisma polemiczne itp. reformator wyraża swój sposób myślenia: jako teolog i jako osoba. Z korespondencji Lutra wynika, że ​​był on zorientowany na ludzi i sytuację. Jako autor listów pragnie jak najdokładniej sformułować każdy konkretny list. Jeden brzmi: 

„Filiolam aliam habeo in utero." (WA BR 4, 1310,9-10)

Ten cytat nie można rozumieć dosłownie. Celowo użyta metafora budzi ogólne zainteresowanie zdaniem i jest interpretowana z różnych perspektyw poniżej.

1. Wprowadzenie

Marcin Luter napisał list do Eberharda Brisgera z Altenburga 28 lub 29 sierpnia 1528 roku. Adresatem był teolog i powiernik Reformatora Kościoła. Urodzony około 1490 roku w Mühlheim, Brisger studiował najpierw w Wittenberdze, a następnie w Kolonii. W 1518 roku uzyskał tytuł bakałarza, a dwa lata później stopień naukowy magistra. W 1519 brał udział w dysputacji lipskiej (TUTAJ). W 1522 roku został wybrany ostatnim przeorem klasztoru augustianów. Pod koniec 1525 roku Brisger zaczął wygłaszać kazania w kościele Bartłomieja w Altenburg. Później (1539/40) objął nadinspektorstwo w Zeitz. Ostatecznie zmarł 24 stycznia 1545 roku w Altenburg. Reformator przytacza na wstępie wersety „Doctrinale Aleksandra de Villa Dei" („Scribere clericulis…”), które z czasem przypisywano Lutrowi. Zanim Brisger udał się z Wittenbergi do Altenburg, zostawił swój dom Bruno Bauerowi, o którym mowa w liście. Już wcześniej Marcin Luter namawiał go, aby go wynajął. Jednak w tym piśmie Reformator zdaje się zgadzać się na rozwiązanie obecnego najmu, aby Bauer mógł nadal zarządzać domem Brisgera. Marcin Luter formułuje swoje wypowiedzi zwięźle i zorientowanie na działanie. Przedostatnie zdanie listu, nacechowane metaforycznie i emocjonalnie („Mam inną córeczkę w macicy”), pełni rolę antytetyczną w stosunku do reszty treści. Tutaj autor listu pokazuje zupełnie inny poziom, pisze w sposób bardziej obiektywny, co z pewnością mogło być pomocne Eberhardowi Brisgerowi w jego obecnej sytuacji, ale chce też podzielić się z odbiorcą swoimi pozytywnymi uczuciami.

2. Dzieje biograficzne listu

Aby zrozumieć złożoność semantyki zdania „Mam inną córeczkę w macicy” i między innymi szczególną bliskość jako metaforę mistycznej komunii z Bogiem, trzeba poznać obecną sytuację rodzinną Marcina Lutra. Na początku maja 1527 roku napisał, że jego żona Katarzyna jest w ciąży. Jego niewysłowiona radość i wdzięczność zmieszały się z pierwszymi nieprzyjemnymi oznakami ciąży u Katarzyny. Nadzieje nastrojowe przyćmiła epidemia dżumy w Wittenberdze (WA BR 4, 1127). Raporty Lutra opisują lekkie przejawy choroby w mieście. Na początku listopada wzrosła śmiertelność mieszkańców. Aby zapewnić izolację chorych, dom Lutra został przekształcony w szpital. Marcin Luter obawiał się o stan fizyczny swojej Katarzyny (WA BR 4,1164; WA BR 4, 1166 i 1168). Bardzo niepokoiło go także to, że na tę chorobę zachorował także jego syn Jan (WA BR 4, 1165,10-12). Jego ogólny stan nie zmienił się przez dwanaście dni (WA BR 4,1168,26-28). Pośród tych niepokojów Luter spisał relację o pierwszych bólach porodowych Katarzyny (WA BR 4, 1170,11). W tym czasie Reformator był zajęty odwiedzaniem kościołów, co rozpoczęło się w lipcu 1527 roku. Dopiero pod koniec listopada doniósł Justusowi Jonasowi, że zaraza ustąpiła, a jednocześnie zbliżały się narodziny Katarzyny. Jednak dopiero pod koniec grudnia 1527 roku można było mówić o wygaśnięciu epidemii. Dziecko urodziło się 10 grudnia 1527 roku o godzinie 10:00 (WA BR 4, 1180,1) i zostało ochrzczone po matce Jana Chrzciciela, Elżbiecie (WA BR 4, 1181,15-16). We wszystkich późniejszych listach, w których Marcin Luter wspomina o swojej pierwszej córce, nie ma informacji o pogorszeniu się jej stanu ogólnego. Małe dziecko zmarło nagle 3 sierpnia 1528 roku (WA BR 4, 1308,10-11) i zostało pochowane na cmentarzu Świętego Krzyża przed nieistniejącą dzisiaj Bramą Elsterską w Wittenberdze. Luter wyraził gwałtowność żalu ojca z powodu najprawdopodobniej niespodziewanej straty 5 sierpnia, używając na przykład zdrobnienia imienia swojej zmarłej córki („Elisabethula”). W swoim traktacie „Czy można uciec przed śmiercią” (WA 23, 323-386) Reformator domagał się, aby cmentarze były cichymi miejscami pobożności, pamięci i modlitwy, a nie, jak ten na cmentarzu w Wittenberdze, pełnym aktywności handlowej. Zwrócił również uwagę, że rozkład zwłok powoduje powstawanie zapachów, na które żywi nie chcą być narażeni (WA 23, 369, 19ff.). Dlatego też zmarłych należy wynieść z miasta zgodnie ze starym biblijnym zwyczajem i pochować w godnym miejscu. Ten traktat Lutra były wielokrotnie drukowane i szeroko rozpowszechniane. Wielu radnych miejskich przychyliło się do jego sugestii i przeniosło cmentarze poza mury miasta. Na nagrobku Elżbiety widnieje napis: „Tu śpi córka Marcina Lutra, Elżbieta, zmarła w roku 1528, 3 sierpnia". Aby ochronić kamień pamiątkowy, który został uszkodzony podczas bombardowań cmentarza w czasie II wojny światowej, przywieziono go w 1967 roku i umieszczono na pierwszym filarze chóru kościoła miejskiego w Wittenberdze.

Luter ponownie poradził sobie z tymi traumatycznymi doświadczeniami życiowymi w 1530 roku. Kiedy urodził się syn Konrada Cordatusa, najpierw z całej duszy pogratulował ojcu („ex animo”). Kilka miesięcy później Reformator wysłał do Kordatusa list pocieszający z powodu śmierci syna. W tym liście Luter podzielił się świeżymi wspomnieniami o swojej zmarłej córce Elżbiecie (WA BR 5, 1544,1-6).

3. Znaczenie

Różnorodność interpretacji wyrażenia „Mam inną córeczkę w macicy” – niezwykłość tego zdania wynika z jego wyjątkowości i (czytanej w kontekście historycznym) płciowo-historycznej wybuchowości. Te pięć słów (w języku oryginalnym) doskonale odzwierciedla ojcowską radość z dobrej nowiny. Heinz Schilling podkreśla nieporównywalną identyfikację Marcina Lutra zarówno z żoną, jak i nienarodzonym dzieckiem. W przytoczonym wyrażeniu Reformator pragnie przeżyć ciążę razem z żoną. Jest wyraźnie przekonany, że Katarzyna, dziecko i on sam to jedno. Emocjonalność wyraża się poprzez zdrobnienie (jak po stracie pierwszej córki) filiolam. Marcin Luter stwierdza, że ​​podobnie jak jego żona nie może się doczekać nowego życia. Volker Leppin zwraca uwagę, że „zdecydowane samookreślenie się kobiety przez macicę” Lutra nie stanowi wyrazu przedfeministycznego, ale raczej pożądane wspólne doświadczenie w czasie ciąży. Reformator wspomina różne spojrzenia na życie codzienne: nietolerancję mleka, na którą cierpiał jego pierwszy syn Jan, ząbkowanie i naukę mówienia, czy dziecięce zabawy z psem (WA TR 2,1638,9-12). Na społeczność rodzinną duży wpływ miały ówczesne warunki przestrzenne – dzieci i rodzice mieszkali w wąskich pomieszczeniach, gdzie w spokoju mogły odbywać się spotkania między nimi. Od 1529 roku w Czarnym Klasztorze mieszkało sześcioro dzieci zmarłej siostry Reformatora. Zróżnicowaną społeczność żyjącą uzupełniali służący, pokojówki i studenci. Idyllę domową w XIX wieku przedstawiali m.in. Gustav König, Bernhard Plockhorst i Gustav Spangenberg w swych grafikach. Jednak czas jest tak samo intensywny, jak oczekiwanie na ostatnie dziecko. Zaraza rozprzestrzeniła się ponownie w Wittenberdze i wymarła ponownie dopiero w styczniu 1529 roku (WA BR 5,1374,1-2). Inwazja Imperium Osmańskiego była odczuwalna przez sytuację geopolityczną w Europie (WA BR 4, 1347,3-4). Jednocześnie Reformator wykazał zainteresowanie wydarzeniami w Spirze podczas Sejmu Rzeszy (WA BR 5,1406,14). W prywatnej korespondencji wspomina śmierć Elżbiety. Jego napięty stan ukazuje się w liście do Johannesa Agricoli. Tam Luter ogłasza, że ​​córka urodzi się po Wielkanocy (WA BR 5,1378,15-16). W tej chwili istnieją dowody na stabilność ogólnego stanu Katarzyny (WA BR 5, 1410,12).

Ślub zaplanowano w Czarnym Klasztorze na koniec marca 1529 roku. W zapraszanie gości listownie zaangażował się Marcin Luter. W liście do Nikolausa von Amsdorfa Reformator napisał, że powinien przygotować nie tylko prezent ślubny, ale także prezent chrzestny, ponieważ istnieje ryzyko, że jego żona urodzi (WA BR 5, 1400, 9-10). O wiecznym oczekiwaniu na dziecko Reformator opisał rok później w korespondencji z Katarzyną Jonas:

„Mam więc nadzieję, że Bóg także łaskawie odciąży ciało i jeśli Bóg pozwoli, przyjdzie niedźwiedź. Ale myślę, że będzie to mała córeczka, która tak dziwnie się zachowuje, zamyka się w sobie i musi zbudować duże dom będzie dla niej wąski, jak to czynią matki, które zawężają świat dla biednego człowieka”. (WA BR 5, 1551, 10-14)

Jego zdaniem córki same się” blokują”, czyli nie chcą urodzić się (WA BR 5, 1557, 1-2). Kilka dni później Luter przesyła Justusowi Jonasowi gratulacje z okazji narodzin syna (WA BR 5,1557,1-2), ale dziecko żyło tylko trzy dni. Pomimo bólu związanego ze śmiercią dziecka Luter zachęcał rodziców z podobnymi doświadczeniami, aby odnaleźli nadzieję i siłę w Chrystusie:

„I prawdą jest, że nie należy się z tego powodu żałować, nie można w to wierzyć i nie słychać, że ojciec i matka nie powinni opłakiwać śmierci dziecka (...) Panie i Najwyższy Pocieszyciel, który miał twojego syna droższego od ciebie Jezusa Chrystusa i który najpierw cię powołał do siebie swoim Słowem, a potem przywołał go do siebie i zabrał od ciebie, niech cię pocieszy i umocni łaską aż do dnia, kiedy będziesz ujrzeć ponownie syna na wieki wieków. Amen.” (WA BR 6, 1876,6-8,30-34)

Dokładnie po dwóch miesiącach (29 października 1528) Eberhard Brisger został ponownie poinformowany o ciąży Katarzyny (WA BR 4,1345,5-7). Podobnie jak w swoim liście z końca sierpnia, Marcin Luter prosi go o wstawiennictwo za całą rodziną („ora pro nobis” = módl się za nami). Ten nastrój nadziei, charakteryzujący się świadomą solidarnością z żoną i oczekiwanym dzieckiem, wyraża się także później.

Termin medyczny a tradycja literacka? Co więcej, wiedzę medyczną Lutra ukazano w zdaniu „Mam inną córeczkę w macicy” poprzez użycie ginekologicznego terminu na określenie macicy. W późnym średniowieczu rozpowszechniła się scholastyczna idea siedmiokomorowych organów pustych. Jednocześnie obowiązywała teoria, która podkreślała znaczenie różnych stron macicy. Wyrażenie to dało początek niemieckiemu znaczeniu greckiego słowa ό κόλπος = łono („figuratywne przyjęcie z miłością lub leżenie po prawej stronie przy rajskim stole…”), którego Luter użył podczas tłumaczenia Łk 16, 22-23 W powiedzeniu użyto „łona Abrahama”. Godne uwagi jest zatem to, że doświadczony tłumacz Biblii w prywatnym liście woli używać terminu medycznego niż alegorycznego.

Możliwe znaczenia w językach starożytnych: W jakim stopniu stwierdzenie posiadanie dziecka w macicy mogło być rozumiane przez mężczyzn 500 lat temu? Osobiste, biblijne przekonania Lutra niewątpliwie odegrały istotną rolę. W tłumaczeniu Starego Testamentu znaczenie דלֶיֹּוַ jest zróżnicowane w zależności od płci: rodzić (od matki), spłodzić (od ojca). W Biblii Lutra (1545) w Księdze Rodzaju 5 (rejestr płci od Adama do Noego) tłumaczenie jest dostosowane do płci podmiotu:

„A Adam miał sto trzydzieści lat i spłodził syna…” (WA DB 8, 49)

Jednak w Nowym Testamencie (1522) Reformator przetłumaczył ἐγέννησεν w Mateusza 1:1-8a jako „zrodzony”, ale od wersetu 8b-16 użył „urodził” (WA DB 6, 15-16). W związku z tym było dla niego możliwe, że ​​ci mężczyźni spłodzili i urodzili swoje potomstwo. Luter, silnie zorientowany na Pismo Święte, inspirował się podwójnym znaczeniem greckiego czasownika γεννάω. W wydaniu Nowego Testamentu Erazma z Rotterdamu we wspomnianych perykopach można znaleźć ἐγέννησεν, które zostało przekazane na łacinę jako genuit (zrodził). Tę samą formę zastosowano w Wulgacie oraz w komentarzu do Ewangelii Mikołaja z Liry, którego treścią posłużył się Marcin Luter.

Tło tradycji średniowiecznej: Ponadto porównywalne określenia kobiece stosowane przez mężczyzn były znane już w XVI wieku. Franciszek z Asyżu postrzegał Dziewicę Marię jako Matkę Boga, silnie związaną z Trójcą. Jego cześć dla Maryi i jej macierzyńska rola, o której wspomniał w zakonie, natychmiast połączyły się z czcią Chrystusa. Późnośredniowieczny mistyk Jan Tauler (zm. 1361), który opisał drogę do zjednoczenia z Bogiem poprzez swoją część obecną w duszy ludzkiej, modlił się w swoim kazaniu bożonarodzeniowym:

„Pan nasz Jezus powiedział: «Ja jestem tym, który wnosi wartość, aby oddzielić wszystko, co należy do człowieka, matki, siostry, brata», co jest dla was tajemnicą, czyli din vigent, gdy różnorodność form słowa w tobie przykryta i przezwyciężona, przeszkoda tych narodzin w tobie nie jest taka sama dla ciebie, ale wszyscy mogą być zdrowi, więc powinieneś być duchowo odważną osobą tego urodzenia i wyrobić w sobie nawyk; abyś miał w sobie nawyk, gdy jest to pożyteczne dla osoby dobrze wyszkolonej, że osoba nieprzeszkolona nie może mieć nawyku, abyśmy wszyscy mieli to szlachetne narodzenie, daj w nas, abyśmy stali się odważni duchowo, Boże pomóż nam.” (7)

Tauler wyróżnił trzy sposoby narodzenia Boga: Syn narodził się z Ojca, Jezus Chrystus narodził się z Dziewicy Marii w Betlejem. On powinien zawsze rodzić się w duszy chrześcijanina jako mistyczne potwierdzenie obecności Boga. W przytoczonej modlitwie wierzący powinien upodobnić się do Dziewicy Marii, aby zjednoczyć się z Bogiem. Ideę jedności ojca, matki i dziecka sformułowaną w zdaniu „Mam inną córeczkę w macicy” można zatem postrzegać jako ukierunkowaną katachrezę, w której mistyczna komunia osób związanych z Bogiem realizuje się unia duchowo-fizyczna.

Szczególna bliskość w ramach pocieszenia w XVI wieku i współcześnie: Stwierdzenie „Mam inną córeczkę w macicy” opiera się na przekonaniu, że nienarodzone dziecko jest zarówno częścią Katarzyny, jak i Marcina. Tak czule wyrażoną bliskość można odczytać także jako pocieszenie po śmierci pierwszej córki. W „godzinie zero” pogrążony w żałobie ojciec w tych jasnych słowach wyraża swoją nadzieję i głęboko wzruszającą miłość. Euforia Lutra, jego wszechogarniająca radość i tęskne oczekiwanie na dziecko prawdopodobnie do dziś będą inspirować i pocieszać pary z podobnymi doświadczeniami życiowymi, niezależnie od ich światopoglądu i przynależności religijnej. Odkrycia biologiczne potwierdzają przekonanie Lutra. Prokreacja, rozumiana jako powstawanie zygoty z żeńskich i męskich komórek rozrodczych, została naukowo udowodniona dopiero wieki później.

Zachęta do wzięcia odpowiedzialności za własne życie: Co więcej, pewność siebie Marcina Lutra ujawnia się w „Mam inną córeczkę w macicy”. W prywatnej korespondencji w grę wchodzą swoje uczucia, ryzykując, że przyjaciel zostanie źle zrozumiany. Intuicyjne ojcowskie wsparcie kobiety ciężarnej było czymś niezwykłym w patriarchalnie określonej codzienności okresu Reformacji. Nie przeszkodziło to Lutrowi wyrazić swojej radości na piśmie, co nie tylko uatrakcyjnia wypowiedź, ale także dokumentuje osobistą relację Lutra z oczekiwanym dzieckiem. Te pięć słów („Filiolam aliam habeo in utero”) inspiruje i prowokuje do indywidualnej refleksji nad żałobą, radzeniem sobie z sytuacjami kryzysowymi, wyrażaniem uczuć itp. Oryginalne oświadczenie nadziei i wiary może zachęcić ludzi do przezwyciężenia osobistych zahamowań i zachęcić ich do świadomego „przeżywaj je na nowo”. Czas tu i teraz, bez naśladowania znanych już schematów, bez maski, ufając Słowu Bożemu i wszystkiemu, co podpowiada nam serce. Podobną postawę można nadal spotkać wśród teologów protestanckich. Marcin Luter pragnie na swój sposób pełnić rolę wspierającą i postanawia świadomie uczestniczyć w ciąży, niezależnie od tego, jak dziwna i szokująca mogła się wówczas wydawać jego postawa. Odpowiedzialność za Katarzynę i dziecko jest jego najwyższym priorytetem...

4. Prorocze słowa?

Słowa „Mam inną córeczkę w macicy” zdają się być samospełniającą się przepowiednią. 4 maja 1529 roku na świat przyszło długo oczekiwane dziecko. Następnego dnia Reformator napisał do Nikolausa von Amsdorfa:

„Bóg, Ojciec wszelkiego miłosierdzia, łaskawie obdarzył mnie i moją drogą Kasią młodą córką” (WA BR 5, 1415, 6-7).

Dobra wiadomość jest przekazywana szczęśliwie. Oprócz syna Jana często wspomina się o nowo narodzonej córce Magdalenie (WA TR 1, 1032, 23-27, WA TR 3, 2882, 1-5.). Dodatkowo nadaje jej zdrobnienia np. Lenichen, Lenchen czy Lehnchen (WA BR 5, 1529, 94; WA BR 5, 1582, 3 i WA BR 6, 1908, 38). Wiadomo, że Luter miał portret swojej córki. Wcześniej przypuszczano, że olejny portret młodej dziewczyny jest dziełem Łukasza Cranacha Starszego. Dziś interpretacja jest uważana za kontrowersyjną.

W następnych latach Reformator zajmował się niebezpieczeństwem militarnym, jakie stwarzało Imperium Osmańskie, rozmowami religijnymi w Marburgu i Sejmem Rzeszy w Augsburgu. Pisał do żony z Marburga:

„Pocałuj ode mnie Lensgen i Janeczka!” (WA BR 5, 1476, 19)

Magdalena Luter zachorowała nagle 20 września 1542 roku. Przy jej łóżku stali zdumieni rodzice. Krótko przed tym (30 sierpnia) najstarszy syn Jan wyjechał do szkoły w Torgawie. Luter był zmotywowany, aby zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ożywić siły życiowe swojej córki. W liście do Markusa Grodla Luter prosi go, aby Jan jak najszybciej pospieszył do domu (WA BR 10, 3792, 1-3). Reformator ma nadzieję, że Jan będzie mógł mieć pozytywny wpływ na zdrowie Magdaleny. Znów ojciec Marcin Luter musi doświadczyć straty córki. Ostatnie chwile z Magdalenką są bardzo wzruszające. Śmierć dziecka, które trzynaście lat wcześniej przyniosło wiele pocieszenia, bezpieczeństwa i nadziei, była wielką próbą wiary. Z wiadomości o śmierci Magdaleny wynika, że ​​została pochowana o godzinie czwartej („hora quarta”) na cmentarzu przed Bramą Elsterską (WA BR 12, 4291, 1-15). Kilka wersji jej epitafium znajduje się w Mowach Stołowych (WA TR 5, 5490a – 5490c). Kilka dni po jej śmierci Luter doniósł, że przyszła do Chrystusa i cieszyła się, że została usunięta ze złego świata (WA BR 10, 3794, 20ff, WA BR 10, 3797, 17-18).

Reformator nie pozostaje sam w swoim bólu. Wsparcie emocjonalne w pustynnym okresie jego życia można znaleźć w jego prywatnej korespondencji (WA BR 10, 3805, 1-5, WA BR 10, 3807, 1-7). Jednak nawet pogrążony w głębokim smutku służy jako pastor innym, którzy znajdują się w podobnej sytuacji straty (WA BR 10, 3829, 1-15, WA BR 10, 3831, 1-10, WA BR 10, 3912, 1-20).

5. Podsumowanie

„Mam inną córkę w macicy” można uznać za niezrozumiałe i prowokacyjne. Pomimo dziwności i pozornej absurdalności tego stwierdzenia, Luter proponuje czytelnikom inspirującą refleksję na temat wartości życia. Reformator motywuje do indywidualnej refleksji, która obejmuje pewność siebie i zaufanie Słowu Bożemu. W nawiązaniu do historii rodziny Lutra rozwija się nowa reformacyjna idea Boga, w której Bóg jest ukazany jako siła mogąca pomóc przezwyciężyć kryzys życiowy. Wymowna idea jedności między obojgiem rodziców i dzieckiem jest podobna do mistycznego zjednoczenia świata duchowego i materialnego według porządku Bożego. Z biegiem czasu stwierdzenie to nabrało zupełnie nowego znaczenia, co jeszcze wyraźniej pokazuje, że nie straciło ono nic na swojej aktualności. Wręcz przeciwnie: jako alegoria może być inspiracją także dzisiaj.

Literatura:

1. J.C. Cornette, W. Mieder (Hg.), Proverbs and proverbial expressions in the German works of Martin Luther, Bern 1997. V. Leppin, G. Schneider-Ludorff (Hg.), Das Luther-Lexikon, 2015, 657.

2. E. Strauchenbruch, Luthers Kinder, Leipzig 2017, 79-82.

3. H. Schilling, Martin Luther Rebell in einer Zeit des Umbruchs, München 2017, 352.

4. V. Leppin, Luther privat, 2006, 25-28.

5. F. Rienecker, Sprachlicher Schlüssel zum Griechischen Neuen Testament, 2015, 172.

6. W. Gesenius, Hebräisches und Aramäisches Wörterbuch über das Alte Testament, 18. Auflage, 2013, 464-465.

7. N. von Lyra, Biblia lat., cum glossa ordinaria Walafrdi Strabonis aliorumque et interlineari Anselmi Laudunsensis et cum postillis Nicolai de Lyra expositionibusque Guitelmi Britonis in omnes prologos S. Hieronymi, 1512.

8. V. Leppin, Franziskus von Assisi, 2018, 258-259.

9. V. Leppin, Tauler, Johannes. In: TRE, Bd. 32, 2001, 745-748.

10. V. Leppin, Die fremde Reformation, 2016, 22-26.

11. M. Käßmann, Im Zweifel glauben, 2018, 127-144.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dlaczego nie można sprzedać Grenlandii?

CIEKAWOSTKA REFORMACYJNA: Gwiazda herrnhucka

Status prawny Święta Reformacji (Reformationstag)