Teologia krzyża i teologie krzyża, czyli o przebiegu i sposobie badania naukowego
![]() |
| Krucyfiks. Foto: ekd.de |
Ponieważ krzyż jest centralnym tematem w teologii chrześcijańskiej, a termin „teologia krzyża” jest często używany dwuznacznie lub wręcz niejasno. Należy zatem w pierwszej kolejności sproblematyzować horyzont oczekiwań. Po pierwsze, badania ograniczają się do teologii protestanckiej. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie teologie krzyża, które wyłoniły się w XX wieku na bazie teologii protestanckiej, wszystkie bez wyjątku nawiązują do teologii krzyża Marcina Lutra i dlatego są, że tak powiem, zakodowane w teologii reformacyjnej - niezależnie od bardzo rozbieżnych wyjaśnień w szczegółach. Koncentracja teologiczna na krzyżu, którą odnajdujemy także w teologii katolickiej, należy – może z wyjątkiem teologii J. B. Metza, która jest ściśle związana z „teologią polityczną” J. Moltmanna – do innej, silniejszej i nieprzerwanej przez dotknięty mistycyzmem, ›Myśląca Rodzina‹.
Skoncentrowanie się w jej obrębie na teologii protestanckiej w ogóle oraz na paulińsko-luterańskim pochodzeniu teologii krzyża powoduje także konieczność wytyczenia w tym zakresie innej granicy: granicy z filozofią. W tym opracowaniu nie będę szczegółowo omawiać słynnego przemówienia Hegla na temat „spekulacyjnego Wielkiego Piątku, który skądinąd był historyczny”, ani włączenia przez niego nie mniej znanego zwrotu o „śmierci Boga” ani odpowiadającego mu motywu w filozofii Nietzschego. Wyrzeczenie się to jest bolesne, ale uzasadnione tym, że wypracowane zarówno przez Hegla, jak i Nietzschego rozumienie śmierci Jezusa na krzyżu w swoim znaczeniu dla mowy o Bogu stanowi daleko idącą modyfikację rozumienia biblijno-reformacyjnego śmierci Jezusa na krzyżu.
Po drugie, krzyż jest nie tylko tematem „naukowym” w teologii, ale odgrywa także rolę w pobożności i duchowości. Już w 1989 roku Otto Meyer stwierdził, że jego znaczenie we współczesnym życiu Kościoła ewangelickiego zostało zepchnięte na margines – nawet dziś nie ma nic do dodania do jego raportu problemowego. Ten praktyczny kościelny wymiar radzenia sobie z krzyżem czy teologia krzyża również nie będzie tutaj tematem. Należy do teologii praktycznej. Z drugiej strony, staram się wnieść zasadniczy wkład teoretyczny, który może również zapewnić właściwą orientację w kwestii tego, jak radzić sobie z krzyżem w praktyce. To samo dotyczy także znaczenia duszpasterskiego, które jest ukierunkowane także na obszar teologii praktycznej krzyża, który znajduje swoją materialną podstawę.
Po trzecie, krzyż jest jednym z głównych motywów sztuki chrześcijańskiej. Nie zajmę się także wymiarem estetycznym, z którym spotykamy się jako „ślad” theologii crucis w projektowaniu ołtarzy, w obrazach, w pieśniach i muzyce kościelnej.
Po czwarte wreszcie, musi być jasne, że w części, w której zajmuję się egzegetycznymi wglądami w rozumienie 1 Kor 1f, a także impulsami płynącymi z historii Kościoła i teologii dla interpretacja Lutra teologii krzyża w tezach teologicznych Dysputy Heidelberskiej, ani w obszarze egzegezy, ani historii Kościoła Chodzi raczej o wzięcie odpowiedzialności za odniesienia do Pawła z Tarsu i Marcina Lutra, które są istotne w pracach nad teologią krzyża, przynajmniej w pewnym stopniu, zarówno egzegetycznie, jak i w kontekście historii Kościoła i teologii systematycznej. Jednakże takie podejście nie tylko zmarnowałoby cenne spostrzeżenia na ten temat, które można bez powodu uzyskać z egzegezy i historii Kościoła, ale niemal nieuchronnie doprowadziłoby prace dogmatyczne do zawężenia pozycyjnego, co byłoby jedynie szkodliwe. Dzieje się to zawsze w połączeniu ze ślepotą historyczną i dotyczy szczególnie teologii krzyża, która jest głęboko osadzona w historii teologii protestanckiej ze względu na jej podwójne odniesienia do Pawła i Lutra. Oprócz ważnych impulsów, jakie otrzymano z egzegezy Nowego Testamentu, a także z historii Kościoła, systematyczno-teologiczne podejście można również postrzegać jako próbę pokazania, w jaki sposób można osiągnąć różne dyscypliny teologiczne bez uszczerbku dla wysokiego stopnia ich wzajemne zróżnicowanie w odniesieniu do głównego tematu teologii protestanckiej. Samo zauważenie tego jest cennym wynikiem.
Wyjaśnienia wymaga (a) wybór badanych projektów i (b) ich grupowanie w kategorii „dialektyka”:
(a) Jak już wskazano, ograniczono się do teologów protestanckich i wybrano jedynie tych, którzy są niezbędni lub przynajmniej reprezentatywni dla prac nad teologią krzyża w XX wieku. W pewnym stopniu twórczość drugiej połowy stulecia ma swoje korzenie w ujęciu Martina Kählera i jego ucznia Bernharda Steffena. Wyraźne symptomy konsolidacji „świadomości międzyteologicznej” w teologii protestanckiej dają się wreszcie jasno wykazać u „wczesnego” Karla Bartha w fazie „teologii dialektycznej”. Historia projektów międzyteologicznych w dogmatyce protestanckiej rozpoczyna się dopiero po okresie teologii dialektycznej, niemniej jednak wraz z twórczością jednego z najwybitniejszych uczniów Bartha: Hansa Joachima Iwanda. Ale „dojrzały” Karl Barth także nadal zajmował się teologią krzyża. Nie w formie jednego odpowiedniego projektu, ale w taki sposób, że w swojej „Dogmatyce kościelnej” przedstawia uderzającą i oryginalną redefinicję terminów theologia crucis i theologia gloriae – zwłaszcza tego ostatniego. Wyjątkiem w pracy and theologia crucis jest egzegeta Nowego Testamentu Ernst Käsemann. Można go zatem umieścić go pomiędzy dogmatykami w historii twórczości teologii krzyża XX wieku, gdyż jego podstawowe decyzje hermeneutyczne dotyczące egzegezy Pawła stanowią bezbłędną realizację koncepcji teologicznej, którą W. von Loewenich doszedł do sedna i że Iwand jako pierwszy dogmatycznie rozwinął tę kwestię na szeroką skalę. Jeśli mamy opierać się na opublikowanych materiałach źródłowych, podejście Gerharda Ebelinga do teologii krzyża jest zasadniczo przedstawiane w rozbudowanej dogmatyce, która wyraźnie pragnie podkreślić wydarzenie krzyża jako centrum orientacyjnego. Jego ścisła koncentracja na relacji między słowem (o krzyżu) a wiarą, wyszkolona w najdokładniejszych studiach Lutra, pozostaje niezmieniona. Podejście Jürgena Moltmanna w jaskrawym kontraście przypisane „teologii politycznej” charakteryzuje się – co prawda w sposób bardzo uderzający – relacją słowa (o krzyżu) i czynem. Eberhard Jüngel podąża inną, międzyteologiczną ścieżką myślenia, starając się zreformułować często używaną mowę o „śmierci Boga” z punktu widzenia soteriologicznego od chwili opuszczenia Jezusa przez Boga na krzyżu.
(b) Grupując rozpatrywane koncepcje teologii krzyża w XX wieku, jest wskazane umieszczenie ich w odniesieniu do „teologii dialektycznej”. Klasyfikacja różnych koncepcji teologicznych z systematycznego punktu widzenia jest zasadniczo wysoce problematyczna, ponieważ etykietowanie teologów sloganami kierunkowymi lub nazwami szkół niemal zawsze wiąże się z ryzykiem wyrządzenia sporego szablonowania indywidualnej pracy i w ten sposób zatajenia specyfiki projektu, zamiast go podkreślać. Zdaniem von Loewenicha zmiana ta polega właśnie na tym, że teologia na nowo uświadomiła sobie, że „w żadnym ze swoich twierdzeń nie pomija faktu, iż wypowiada się jedynie w oparciu o objawienie, które dokonało się w Jezusie Chrystusie”. „W szczególności Logos, do którego musi się odnosić cała teologia, to słowo o krzyżu. W ten sposób W. von Loewenich podaje materialną definicję tego, co chciał rozumieć przez „teologię dialektyczną”. W swojej międzyteologicznej, ściślejszej definicji pojęcia teologii dialektycznej von Loewenich podąża za Rudolfem Bultmannem, który już pięć lat przed publikacją dzieła von Loewenicha – choć bez użycia terminu „teologia dialektyczna”, który w tamtym czasie nie był jeszcze mocno ugruntowany jako terminus technicus – w odniesieniu do „niedawnego […] ruchu teologicznego […] skierowanego przeciwko teologii liberalnej, którą zasadniczo charakteryzowały nazwiska Barth i Gogarten” mógł napisać:
„Przedmiotem teologii jest Bóg, a teologii liberalnej zarzuca się, że nie chodzi w niej o Boga, ale o ludzi. Bóg oznacza radykalne zaprzeczenie i zniesienie człowieka; teologia, której przedmiotem jest Bóg może zatem mieć w swojej treści jedynie logo krzyża, ale to jest skandal dla człowieka.” (3)
Bultmann widział już, w Słowie o Krzyżu von Loewenicha ma miejsce zdecydowane wzmocnienie chrystologicznego skupienia teologii, które później jest nierozerwalnie związane z pojęciem „teologii dialektycznej” i za pomocą którego miał zostać skojarzony antropocentryzm teologii liberalnej XIX wieku. „Pochodzenie terminu […] pozostaje niejasne […]”, ale dziś jest prawdopodobnie niekwestionowane do opisu ruchu w użyciu, „który został zapoczątkowany w latach 1920–1933 przez K. Bartha, E. Thurneysena, F. Gogartena, R. Bultmanna i E. Brunnera.
Literatura:
1. M. Korthaus, Kreuzestheologie, 2007, 13-17.
2. O. Meyer, Zur Kreuzestheologie im heutigen Protestantismus, Junge Kirche 50, 1989, 82–88.
3. R. Bultmann, Die liberale Theologie und die jüngste theologische Bewegung, Theologische Blätter III, 1924, 73–86.
4. M. Basse, Kreuzestheologie im Umbruch der 1920er Jahre. In: M. Basse, Chr. Neddens (Hrsg.), Anstoß des Kreuzes: Kreuzestheologische Aufbrüche im 20. und 21. Jahrhundert, LThG 3, 2021, 12-27.

Komentarze
Prześlij komentarz