Dzieci w Mowach Stołowych
Dzieci są poruszane w rozmowach wieczornych w Czarnym Klasztorze w rozmaity sposób: zarόwno jako własne dziatwy Reformatora, jak i ogόlnie, jako młode pokolenie. W tak kompleksowym ujęciu jest trudno przybliżyć wszystkie Mowy Stołowe. Przypomniane niżej powinny oddać ich klimat epoki i i obraz człowieka w tamtych czasach. „Jeśli widzisz dziecko, to przyłapałeś Boga na gorącym uczynku“ - t o zdanie przypisuje się Marcinowi Lutrowi. Myśli jednak nie można znaleźć ani w Mowach Stołowych, ani w jego listach ani innych dziełach zebranych w Edycji Weimarskiej (WA). Mowa nr 5212 (WA TR 4): Czy możliwe jest małżeństwo młodego mężczyzny ze starszą kobietą, gdy nie ma już nadziei na potomstwo? Oczywiście, powiedział Doktor. Chciałbym jednak, aby słowo zostało pominięte w zaufaniu: bądźcie płodni i rozmnażajcie się! Nie lubię jednak ustanawiać nowych ceremonii i nakazów, bo jak się zacznie, to nie ma końca, jedno przejmuje drugie jak w papiestwie. Mowa nr 1532 (WA TR 2): O dzieciach. W przedd...