Osiandriański spór o naukę o usprawiedliwieniu
![]() |
| Andreas Osiander (1496-1552) |
Reformator norymberski Andreas Osiander został mianowany w 1549 roku przez księcia pruskiego Albrechta Hohenzollerna na profesora teologii na nowo założonym w 1544 roku uniwersytecie w Królewcu. Książę skłaniał się ku jego podejściu doktrynalnemu. Spór o nauczanie Osiandra nie zakończył się jednak po jego śmierci w 1552 roku, lecz dotyczył teologów, książąt i wiernych aż do około 1566 roku.
Większość luterańska pod przywództwem Filipa Melanchtona oskarżyła Andreasa Osiandra o zacieranie granicy między usprawiedliwieniem (niem. Rechtfertigung) a uświęceniem (niem. Heiligung) i w ten sposób nauczanie, że człowiek staje się sprawiedliwy przed Bogiem poprzez swoje dobre uczynki. To był przybliżony opis stanowiska Osiandra. Filipiści przeciwstawiali się temu czysto imputatywnemu rozumieniu usprawiedliwienia: w usprawiedliwieniu sprawiedliwość Chrystusa zostaje przypisana człowiekowi (łac. imputare), a w zamian przypisuje się Chrystusowi jego grzechy. Chrystus poniósł karę Bożą na krzyżu za przeniesione na Niego grzechy. To imputatywne rozumienie usprawiedliwienia stało się standardem teologii luterańskiej ortodoksji, jednak i gnezjoluteranie, i filipiści wspólnie podkreślali „przypisaną sprawiedliwość”.
1529 - Dyskusja religijna w Marburgu. Walka o jedność wyznaniową protestantów. Oprócz Lutra, Melanchtona, Zwingliego i innych teologów zaangażowanych w Reformację, ale różniących się doktryną, obecny był także Andreas Osiander z Norymbergi.
1551 - Zlecenie negocjacyjne wydane przez księcia pruskiego Albrechta Joachimowi Mörlinowi w sprawie mediacji w sporze teologicznym w Królewcu. Otwarta wrogość między Osiandrem i Mörlinem. Osiander drukuje swój pogląd na kwestię usprawiedliwienia. Przesyłanie tego samego do innych teologów popierających Augsburskie Wyznanie Wiary (CA) w Rzeszy. Lokalny spór przybiera na sile. Drukowane są raporty i polemiki. Rośnie liczba uczestników tego sporu. Osiander umiera 17 października 1552 roku w Królewcu.
1553 - Niepokoje w obozie wittenberskiej Reformacji. Bezskutecznie nawoływano do petycji kobiet z dziećmi o odwołanie przebywającego obecnie w Gdańsku Joachima Mörlina, obrońcy doktryny wittenberskiej.
1553 - Do Prus udała się delegacja saksońska pod przewodnictwem nadinspektora Gothy Justusa Meniusa. Pozostali uczestnicy dyskusji: przedstawiciele miast, partia Osiandrytów pod przewodnictwem Johannesa Funcka. Negocjacje te tymczasowo wspierał hrabia Poppo von Henneberg. Brak wyników.
1554 - Synod w Saalfeld. Rezultat: nauczanie Osiandra zostaje odrzucone. Do księstwa przyjeżdża delegacja Wirtembergii, aby pośredniczyć w trudnych rozmowach. Synod w Królewcu we wrześniu 1554 roku, zdecydowany opór pastorów na decyzje synodu w Saalfeld. Pruski Kościół Krajowy jest podzielony. Mediacja z Wirtembergii kończy się niepowodzeniem. Kontrowersyjna teologia Osiandra jest w dalszym ciągu dyskutowana w cesarstwie w drukowanych polemikach i raportach. Pożądana przez księcia amnestia dla dyskutantów zostaje odrzucona.
1556 - Synod w Riesenburg. Surowi pastorzy luterańscy i ich zwolennicy, wspierani przez przedstawicieli Meklemburgii, wymuszają – za pozwoleniem księcia –na nadwornym kaznodziei Johannesa Funka odwołanie doktryny Osiandra o usprawiedliwieniu. Poddanie się księcia było raczej kwestią czasu.
1557 - Nauczanie Osiandra odegrało pewną rolę w podczas Sejmu Rzeszy w Ratyzbonie i podczas Dni Książęcych we Frankfurcie nad Menem w 1557 r. Na dyspucie religijnej w Wormacji Johannes Brenz zapobiegł potępieniu Osiandra.
1558 - W wyniku sporów powstał jednak drukowany regulamin kościelny, który stał się dokumentem zasadniczym. Ważne punkty doktryny Osiandrystόw, takie jak nauka o chrzcie, budziły kontrowersje. Jednak wynegocjowany nacisk miał miejsce i powinien zostać potwierdzony także z zewnątrz, zgodnie z Augustaną (CA). Teolog Matthäus Vogel Starszy został wysłany do Johannesa Brenza w Wirtembergii. Części 1 i 2 regulaminu zostały wydrukowane. Część trzecia, dotycząca organizacji Kościoła, została przełożona, ponieważ najpierw należało zatwierdzić teologicznie istotne przepisy. Ten porządek kościelny był bardziej ceniony poza księstwem, gdzie wielu ludzi było podejrzliwych.
1566 - Kariera Chorwata Paula Scalicha, który wiedział, jak zyskać przychylność starego księcia Albrechta Hohenzollerna, a także korzyści materialne, wywołała niezadowolenie. Pomimo odwołania Johannes Funck nadal pełnił także funkcję radcy książęcego. Silny był sprzeciw stanu i duchowieństwa. Nie było nic przeciw interwencji ze strony polskiej. Chodziło także o to, jak Księstwo uzyska niepodległość. W rezultacie kilku niepopularnych doradców książęcych zostało osądzonych, torturowanych i ściętych. Mörlin otrzymał biskupstwo diecezji Sambijskiej. Warunki ortodoksyjne ustalono pod groźbą dalszej interwencji strony polskiej. Stany mogły w każdej chwili zwrócić się do króla polskiego. Księstwo pozostało niezależne, ale feudalne wobec korony polskiej. Książę Albrecht był zmuszony to wszystko zaakceptować. Pismo „Repetitio corporis doctrinae” z 1567 roku po raz kolejny potwierdziło zerwanie z osiandryzmem.
1568 - Książę Albrecht Hohenzollern zmarł 20 marca 1568. Osobiście nigdy nie wyrzekł się wiary, ukształtowanej przez naukę Osiandra. Uznanie osiandryzmu za szczególną formę wiary nie powiodło się, ale byli też zwolennicy tej idei, na przykład w Norymberdze i na Pomorzu.
Augsburskie Wyznanie Wiary (Augustana, Confessio Augustana, CA) opisuje tę kwestię w Artykule XX:
XX. O WIERZE I O DOBRYCH UCZYNKACH
Naszych (nauczycieli) fałszywie się oskarża, iż zabraniają dobrych uczynków, albowiem ich pisma w przedmiocie dziesięciorga przykazań i na podobne tematy świadczą, że pożytecznie nauczali o wszelkich sposobach życia i obowiązkach, o tym, jaki sposób życia i jakie uczynki przystoją takiemu lub innemu powołaniu, aby się Bogu podobać. Niegdyś kaznodzieje za mało o tym uczyli, kładąc nacisk na takie dziecinne i niepotrzebne rzeczy, jak pewne święta, posty, bractwa, pielgrzymki, kult świętych, różańce, życie zakonne itp. Przeciwnicy nasi, napominani co do tego, już się oduczyli i owych niepotrzebnych rzeczy nie głoszą tak, jak niegdyś. Poczynają nadto napomykać o wierze, o której niegdyś było nadzwyczaj głucho. Nauczają, że jesteśmy usprawiedliwiani nie tylko przez uczynki, lecz łącza wiarę z uczynkami, i mówią, że usprawiedliwiani jesteśmy przez wiarę i uczynki. Znośniejsza to nauka i może dostarczyć więcej pociechy niż ta którą dawniej głosili. Skoro więc nauka o wierze, która w Kościele winna być naczelna, pozostawała tak długo w zapoznaniu – wszyscy bowiem muszą przyznać, że o usprawiedliwieniu z wiary zachowywano w kazaniach głębokie milczenie, a jedynie naukę o uczynkach głoszą w Kościele – to nasi nauczyciele tak nauczali w kościołach o wierze. Przede wszystkim, że nasze uczynki nie mogą przebłagać Boga lub zasłużyć na odpuszczenie grzechów i łaskę, lecz dostępujemy tego tylko przez wiarę, gdy wierzymy, że jesteśmy przyjmowani do łaski dla Chrystusa, który jedyny jest ustanowiony pośrednikiem i pojednawcą, przez którego przebłagany jest Ojciec. Kto więc ufa, że wysłuży sobie łaskę uczynkami, ten odrzuca zasługę Chrystusową i łaskę i bez Chrystusa, ludzkimi siłami, szuka drogi do Boga, mimo że sam Chrystus o sobie powiedział: „Jam jest droga i prawda, i żywot”. Owa nauka o wierze omawiana jest wszędzie u Pawła: „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę; i to nie z was, Boży to dar; nie z uczynków” itd. Aby zaś nikt nam nie zarzucił, iż wymyśliliśmy nowy wykład słów Pawłowych, wszystko to ma za sobą świadectwa ojców Kościoła. Augustyn bowiem w wielu dziełach broni łaski i usprawiedliwienia przez wiarę przeciwko zasłudze uczynków. Podobnie uczy Ambroży w dziele De vocatione gentium („O powołaniu narodów”) oraz innych. Np. w De vocatione gentium mówi: „Nikłą by miało wartość odkupienie krwią Chrystusową, a przewaga ludzkich uczynków nie mogłaby być zastąpiona miłosierdziem Bożym, gdyby usprawiedliwienie, które się staje przez łaskę, wymagało uprzednich zasług, byłoby bowiem raczej zapłatą za dzieło niż darem szczodrobliwości”. Choć tedy niedoświadczeni pogardzają ta nauką, to bogobojne i strwożone sumienia doświadczyły, że wiele przynosi pociechy; sumieniom bowiem nie mogą zwrócić spokoju żadne uczynki, lecz tylko wiara, gdy mają pewność, że Bóg jest im zjednany przez Chrystusa, jak uczy Paweł, Rzym. 5: „Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem”. Cała ta nauka odnosi się od owej walki zatrwożonego sumienia i w oderwaniu od niej nie może być zrozumiana. Dlatego błędnie sadzą o niej niedoświadczeni i niewtajemniczeni, którym się roi, iż sprawiedliwość chrześcijańska jest niczym innym jak sprawiedliwością cywilną lub filozoficzną. Niegdyś dręczono sumienia nauką o uczynkach i nie słyszały pocieszenia z Ewangelii. Niektórych sumienie wygnało na pustkowie, do klasztorów, w nadziei wysłużenia sobie łaski życiem klasztornym. Drudzy wymyślili inne uczynki dla wysłużenia łaski i zadośćuczynienia za grzechy. Dlatego wielka była potrzeba wyłożenia i przypomnienia nauki o wierze w Chrystusa, aby strwożone sumienia nie były pozbawione pociechy, lecz by wiedziały, że przez wiarę w Chrystusa dostąpić można łaski i odpuszczenia grzechów. Napomina się także ludzi, że użyty tutaj termin „wiara” oznacza tylko wiedzy o wydarzeniach w historii, co jest dostępne także bezbożnikom i diabłu, ale wiarę, która nie tylko wierzy w wydarzenia historii, lecz również w to, co z nich wynika: mianowicie, że przez Chrystusa mamy łaskę, usprawiedliwienie i odpuszczenie grzechów. Kto zatem wie, że ma łaskawość Ojca przez Chrystusa, ten prawdziwie zna Boga, ten wie, że Bóg się troszczy o niego, wzywa Go, ten nie jest bez Boga jak poganie. Diabli bowiem i bezbożnicy nie mogą wierzyć w artykuł wiary o odpuszczeniu grzechów. Przeto nienawidzą Boga jako wroga, nie wzywają Go i nie oczekują odeń niczego dobrego. Także Augustyn napomina czytelników w sprawie terminu „wiara” i uczy, że Pismo święte posługuje się tym terminem nie na określenie wiedzy, jaką mają i bezbożnicy, lecz na oznaczenie ufności, która pociesza i pokrzepia strwożone umysły. Nasi nauczyciele uczą nadto, że jest rzeczą konieczną spełniać dobre uczynki, nie iżbyśmy się spodziewali zasłużyć nimi łaskę, lecz że taka jest wola Boża. Tylko przez taką wiarę dostępujemy odpuszczenia grzechów i łaski. Ponieważ zaś przez wiarę przyjmujemy Ducha Świętego, przeto też serca są odnawiane i sposobne do spełniania dobrych uczynków. Tak bowiem mówi Ambroży: Wiara jest matką dobrej woli i prawego postępowania. Albowiem bez Ducha Świętego siły ludzkie pełne są bezbożnych skłonności i nazbyt słabe, aby spełniać dobre uczynki przed Bogiem. Oprócz tego są w mocy diabła, który pobudza ludzi różnych grzechów, bezbożnych mniemań i jawnych przestępstw. Jest to widoczne na przykładzie filozofów, którzy usiłowali wieść życie cnotliwe, lecz nie potrafili tego dokazać i skalali się licznymi, jawnymi przestępstwami. Taka jest niemoc człowieka, gdy jest bez prawdziwej wiary i Ducha Świętego, a rządzi się tylko ludzkimi siłami. Wynika stąd jasno, że tej nauki nie powinno się oskarżać jakoby zakazywała dobrych uczynków, przeciwnie, godna jest pochwały, ponieważ wskazuje, jak możemy spełniać dobre uczynki. Albowiem bez wiary natura ludzka w żaden sposób nie potrafi spełniać uczynków nakazanych w pierwszym i drugim przykazaniu: bez wiary nie wzywa Boga, niczego się od Boga nie spodziewa, nie dźwiga krzyża, lecz szuka ludzkiej pomocy i ludzkiej pomocy ufa. Tak oto gdy nie ma wiary i ufności ku Bogu, panują w sercu wszelkie żądze i ludzkie zamysły. Dlatego i Chrystus rzekł: „Beze mnie nic uczynić nie możecie ” (Jan 15), a Kościół śpiewa: „Bez potęgi Twojej, Panie, nic w człowieku nie ostanie, jeno same zmazy.”
(Tłumaczenie: luteranie.pl)
Literatura:
1. G. Seebaß, Andreas Osiander d.Ä. und der Osiandrische Streit. Ein Stück preußischer landes- und reformatorischer Theologiegeschichte. In: D. Rauschning (Hg.): Die Albertus-Universität zu Königsberg und ihre Professoren. Aus Anlass der Gründung der Albertus-Universität vor 450 Jahren, 1995, 33–47.
2. E. Volk, Der Osiandrische Streit und seine Gegenwartsbedeutung. In: Homiletisch-liturgisches Korrespondenzblatt, N.F. Bd. 17 (1999/2000), Nr. 67, 321–336.
3. C. Bachmann, Das Kreuz mit der Alleinwirksamkeit Gottes. Die Theologie des Nürnberger Reformators und protestantischen Erzketzers Andreas Osiander im Horizont der Theosis-Diskussion, in: Kerygma und Dogma, Bd. 49, 2003, 247-275.

Komentarze
Prześlij komentarz