Antyjudaizm w czasach humanizmu

Johannes Pfefferkorn (1469-1521)
1. Prolegomena

W dobie renesansu, który rozpoczął się we Włoszech, niektórzy wykształceni humaniści chrześcijańscy próbowali promować wzajemną tolerancję między Żydami, chrześcijanami i muzułmanami, podkreślając podobieństwa między trzema religiami, na przykład Mikołaj z Kuzy (De tempo fidei , 1453). Chcieli pomóc w dużej mierze nieudanej misji żydowskiej osiągnąć przełom. Teolog z wykształceniem humanistycznym Johannes Reuchlin, wuj Filipa Melanchtona, nauczył się języka hebrajskiego, aby studiować żydowską kabałę. Przyjął pogląd włoskiego humanisty Giovanniego Pico della Mirandola, że ​​spekulatywno-mistyczna interpretacja imienia Bożego jest dla chrześcijan sposobem na utwierdzenie się w swojej wierze (De arte cabalistica, około 1507).

Dominikanie z Kolonii pod wodzą inkwizytora Jakoba van Hoogstratena zwalczali humanistyczne próby wykorzystania pism żydowskich do interpretacji Starego Testamentu jako herezję. Pomógł im żydowski konwertyta Johannes Pfefferkorn, który w 1504 roku przyjął chrzest i jako chrześcijanin i bezskutecznie przeprowadził misjonowanie Żydów. Następnie napisał szereg pism antyżydowskich, takich jak „Lustro żydowskie” (1507), „Wyznanie żydowskie” (1508) i „Księga Wielkanocna” (1508). W swojej broszurze „Wrόg żydowski” (1509) opisał Żydów jako „bardziej niebezpiecznych niż diabeł”. Każdy chrześcijanin ma zatem obowiązek „przepędzać ich jak parszywe psy”. Za ich upór i wszelkie niezgody wśród chrześcijan winne są przede wszystkim żydowskie książki, w których bluźni się Bogu, Jezusowi i Marii. Tylko wtedy, gdy zostaną im zabrani siłą i spaleni, będą mogli się nawrócić i osiągnąć pokój między chrześcijanami:

„Wszelka przemoc stosowana wobec Żydów wynika z chęci przejścia do świętej wiary chrześcijańskiej… dla ich własnego dobra, a nie dla naszej korzyści”. (5)

2. Judenspiegel

Judenspiegel („Lustro żydowskie”) to traktat polemiczny napisany w 1507 roku przez Johannesa Pfefferkorna (1469-1521), który w 1504 roku przeszedł na chrześcijaństwo. Uważa się, że jest to jego pierwsza i stosunkowo jeszcze umiarkowana twórczość, gdyż przynajmniej w pierwszej części nadal wydaje się, że autor stara się w sposób przyjazny zachęcać Żydów do konwersji. W drugiej części jednak wzywa książąt i panów do odebrania Żydom ich ksiąg, z wyjątkiem Pisma Świętego. Już w 1509 roku udało się to Pfefferkornowi przy wsparciu dominikanów kolońskich uzyskać mandat od cesarza Maksymiliana Habsburga zezwalający na konfiskatę pism żydowskich.

Już we wstępie do Judenspiegel Pfefferkorn daje do zrozumienia, że ​​w pełni przyjął chrześcijaństwo jako swoją religię, poświęcając swoje dzieło Bogu, Jezusowi i Marii, Matce Boga. Wyjaśnia, że ​​pisze traktat przede wszystkim po to, aby przyprowadzić innych Żydów do jedynego, według niego prawdziwego Kościoła, i dlatego prosi ich o jego uważne przeczytanie. Dzieli swoje pisma na trzy części: w pierwszej chce udowodnić, że życie Jezusa Chrystusa jest już przepowiedziane w Biblii hebrajskiej, w drugiej radzi wszystkim chrześcijanom, a zwłaszcza książętom, jak najskuteczniej nawracać Żydów, a w drugiej trzeci potępia, krytykuje złe zachowanie niektórych chrześcijan.

W pierwszej części Pfefferkorn podaje kilka powodów, które uniemożliwiają Żydom nawracanie się i obala je za pomocą Biblii hebrajskiej. Powodem jest m.in. odrzucenie Ewangelii przez część Żydów. Autor reaguje na to, próbując udowodnić, że Jezus został już ogłoszony jako Mesjasz w Biblii hebrajskiej. Po drugie, próbuje rozwiać pogląd, że Jezus został posłany przez Boga, ale sam nie był Bogiem. Innym ważnym dla niego faktem jest dziewictwo Marii w chwili poczęcia Jezusa, czemu zaprzeczają także niektórzy Żydzi. Pfefferkorn chce także udowodnić, że Mesjasz już przyszedł w postaci Chrystusa i że Żydzi nie muszą już dłużej czekać. W innej części chwali wiarę Żydów, ale krytykuje fakt, że błędnie wierzą – podobnie jak muzułmanie – w jednego Boga, a nie w Trójcę. Tutaj również stara się udowodnić pojawienie się trójjedynego Boga w Biblii hebrajskiej.

Ponadto odpiera zarzut, że kult krzyża to nic innego jak kult obrazów i bałwochwalstwo, argumentem, że krzyż nie jest czczony, a jedynie przypomina o śmierci Chrystusa. Niektórym Żydom, zdaniem Pfefferkorna, przeszkadza także Eucharystia. Dlatego zwraca uwagę, że rytuał ten jest już symbolicznie zapowiedziany w Biblii hebrajskiej. Następnie krytykuje postawę polegającą na pozwalaniu na odstraszanie od nawrócenia jedynie dlatego, że inni chrześcijanie nie zachowują się zgodnie ze swoją wiarą. Mówi, że w każdej dziedzinie są złe wzorce do naśladowania i lepiej skoncentrować się na tych dobrych.

Pfefferkorn omawia następnie kwestię odrzucenia zmartwychwstania Chrystusa i pokazuje, że w Biblii hebrajskiej znajdują się już pewne wzmianki o tym.

Zamyka tę część pilną prośbą do Żydów, aby zastanowili się nad swoim pismem i jeszcze raz zwraca im uwagę, że Mesjasz już tam był i od tego czasu w Izraelu nie ma króla i ustał kult ofiarny, co jego zdaniem kolejny dowód na to, że Chrystus jest Mesjaszem. Żałuje, że sam kiedyś nie uwierzył w Chrystusa i dopuścił się wielu złych uczynków, że wielu Żydów już zginęło, umierając w niewierze bez pokuty, i że wciąż jest wielu, którzy nie chcą się nawrócić na to, w co on wierzy bądź jedyną prawdziwą i zbawiającą wiarą. Jednak w zamian ma także powody do radości: jest bardzo wdzięczny Bogu, że otrzymał łaskę nawrócenia, jest wdzięczny za zastępczą odkupieńczą śmierć Chrystusa na krzyżu i dzięki temu został wybawiony z piekła.

W drugiej części swojej pracy Pfefferkorn zwraca się do władz i podaje im trzy główne powody, dla których Żydzi nie nawracają się na chrześcijaństwo.

Pierwszą z nich jest ich bogactwo. Książęta, twierdzi Pfefferkorn, dali tu Żydom zdecydowanie za dużo wolności, aby mogli gromadzić ogromne ilości dóbr i pieniędzy, sprzedając dusze własne i cudze, wysysając chrześcijan do sucha i praktykując lichwę zamiast uczciwie pracować. Ponieważ są zbyt przywiązani do zgromadzonego bogactwa, boją się je utracić w przypadku nawrócenia, choćby dlatego, że nie byliby już w stanie kontynuować swojego nieuczciwego biznesu. Pfefferkorn wzywa zatem książąt do zniesienia lichwy, zmuszenia Żydów do uczciwej pracy lub całkowitego ich wypędzenia. To jedyny sposób, aby sprowadzić ich na właściwą ścieżkę.

Kolejną przeszkodą, jego zdaniem, jest to, że Żydzi nie mają możliwości usłyszenia Ewangelii. Należy zatem umożliwić im dostęp do kościołów, a następnie zmusić ich do odwiedzania. Tutaj porównuje Żydów do dziecka chorego na wrzód. Otwieranie boli, a dziecko się temu opiera. Jednak gdy wrzód się otworzy, dziecko czuje się znacznie lepiej i jest wdzięczne. Podobnie Żydzi również byliby wdzięczni, gdyby zmuszono ich do szczęścia.

Trzecim powodem, który uniemożliwia Żydom nawrócenie, są ich święte pisma. To sprowadziłoby Żydów na złą drogę, którą mimowolnie podążali. Dlatego trzeba im te książki odebrać, jeśli zajdzie taka potrzeba, siłą. Przeciwstawia zarzut, że kradzież na siłę jest zła, argumentem, że to małe zło zapobiega znacznie większemu i dlatego jest uzasadnione.

Próbuje także znieść uprzedzenia wobec Żydów. Mówi, że nie jest prawdą, że Żydzi używają krwi chrześcijan do odprawiania swoich obrzędów, ale ustępuje, zauważając, że niektórzy Żydzi nadal mordowaliby z nienawiści do chrześcijan, nawet gdyby był to wyjątek.

Następnie opisuje, jak by to było, gdyby Żydzi zostali chrześcijanami: Ich wiara i ich relacja z Jezusem byłaby wtedy znacznie głębsza, ponieważ przyjaźń jest zawsze głębsza, gdy heretycy stają się przyjaciółmi. Pfefferkorn przytacza przykład apostoła Pawła, który prześladował chrześcijan przed swoim nawróceniem, a następnie stał się jedną z najważniejszych postaci w rozwoju Kościoła chrześcijańskiego. Uważa też, że Żydzi byliby szczęśliwi, gdyby spełniło się ich proroctwo o Mesjaszu, z tego, że Mesjasz pochodzi od ich własnego narodu, z tego, że w końcu odnaleźli „właściwą” wiarę w przeciwieństwie do swoich przodków i po prostu dlatego, że strach przed karą, o której jest napisane nawrócenie, nie powróciłby do judaizmu. Dlatego prosi chrześcijańskich czytelników, aby gorąco przyjmowali nawróconych Żydów.

W ostatniej części swego dzieła krytykuje niewłaściwe zachowanie części chrześcijan: nie szanują już władz, toczą wojny z innymi chrześcijanami, zaniedbują wdowy i sieroty, i w inny sposób nie zachowują się zgodnie ze Słowem Bożym. Grozi im karą Bożą, wzywa, aby nie walczyli już z innymi chrześcijanami, ale z poganami i obiecuje im pomoc Bożą. Podaje przykład z Biblii hebrajskiej: z Bożą pomocą Abrahamowi udało się pokonać pięciu królów i ich armie liczące 318 ludzi. A skoro chrześcijanie przejęli status ludu Izraela i w ten sposób odziedziczyli obietnice, a także mogli liczyć na pomoc Marii, w zasadzie nie powinno być dla nich problemem walka z poganami i odzyskanie Jerozolimy. Na koniec prosi wszystkich czytelników o spokój i nieprzesadne krytykowanie, gdyż on sam jest przecież tylko omylnym człowiekiem.

3. „Oftalmoskop” (Augenspiegel) i tzw. sprawa Pfefferkorna

Pfefferkorn postrzegał Talmud jako główną przeszkodę w misji żydowskiej, natomiast Kabałę uznawał za świadectwo objawienia. W 1509 roku cesarz Maksymilian I pozwolił mu skonfiskować pisma religijne społecznościom żydowskim na terenie I Rzeszy. Społeczność żydowska we Frankfurcie nad Menem zaprotestowała przeciwko temu u arcybiskupa Uriela von Gemmingen z Moguncji i udało jej się nakłonić go do powołania w imieniu cesarza komisji egzaminacyjnej teologicznej. W 1510 roku cesarz Pfefferkorn nakazał czasowy zwrot skonfiskowanych już ksiąg gminom żydowskim.

„Oftalmoskop”
Reuchlin napisał i opublikował swój „Oftalmoskop” w języku niemieckim. Traktat został wydrukowana przez Thomasa Anshelma w Tybindze jesienią 1511 roku i zaraz przedstawiony na Jesiennych Targach Książki we Frankfurcie nad Menem. „Oftalmoskop” to odpowiedź na atak Johannesa Pfefferkorna, który po niemiecku zaatakował Reuchlina w Judenspiegel. Rozpoczął się publiczny spór wokół nowo powstałej prasy drukarskiej, którą można określić jako pierwsze wydarzenie medialne współczesności. Pfefferkorn, mając za sobą duchową władzę w postaci kolońskiego zakonu dominikanów, nawoływał do spalenia ksiąg żydowskich, z wyjątkiem ksiąg biblijnych (Stary Testament). Reuchlin napisał raport skierowany przeciwko spaleniu (nie pal tego, czego nie znasz!). Oba pisma, „Oftalmoskop” i raport, zostały słusznie odebrane jako zarzut antyinstytucjonalny. Humanista Reuchlin atakował instytucjonalnie ugruntowane stanowisko teologów uniwersyteckich, którzy postrzegali siebie jako strażników właściwej wiary i dopuszczalnej wiedzy. Dla niego stanowisko teologa zajmuje papież; drugie miejsce należy do niego i jego rówieśników, ludzi o wykształceniu humanistycznym. Już w 1513 roku koloński dominikanin przeor i inkwizytor Jakob Hoogstraeten próbował określić „Oftalmoskop” Reuchlina jako heretycki, ale nie udało mu się to całkowicie bez wsparcia Kurii. Niemniej jednak kazał publicznie spalić ten traktat, co kosztowało go utratę urzędu i wywołało wiele kpin. Choć Reuchlin wygrał spór prawny z inkwizytorem, z powodu kosztów stracił całą fortunę. Następnie został skazany przez Kurię Rzymską w 1520 roku.

Główną częścią drukowanej księgi jest raport Reuchlina dla cesarza napisany w języku niemieckim. Maksymilian I zezwolił już wcześniej Pfefferkornowi na konfiskatę pism żydowskich i zlecił Reuchlinowi sporządzenie ekspertyzy na temat legalności tej konfiskaty. W swoim raporcie (poradzie) Reuchlin dał jasno do zrozumienia, że ​​literatury żydowskiej jako całości nie można zaprzeczać ani potwierdzać, lecz należy ją najpierw postrzegać w jej różnorodności. Dzieli pisma żydowskie na siedem typów:

1. święte pisma Żydów, ich Biblia (Stary Testament);

2. Talmud;

3. Kabała;

4. Glosy i komentarze do pism biblijnych (Perusz);

5. Przemówienia, dysputy, księgi kazań (midrasz);

6. Pisma żydowskich filozofów i uczonych wszystkich nauk (Sefarim);

7. Poezja, bajki, wiersze, baśnie, satyry, zbiór przykładów dydaktycznych (poezja).

Po podzieleniu literatury żydowskiej na gatunki Reuchlin zarzuca drugiej stronie niewiedzę i uprzedzenia, będące podstawą potępienia pisarstwa żydowskiego za to, że nie znało ono tego języka. W podsumowaniu opisuje drogę do porozumienia poprzez poszerzanie znajomości języka hebrajskiego i studiowanie literatury żydowskiej.

Publikacja w języku niemieckim przyczyniła się do tego, że odbiór „Augenspiegel” nie ograniczał się jedynie do środowisk posługujących się łaciną. W wyniku raportu i różnych kontrraportów doszło do kilkuletniej zaciekłej wojny polemicznej pomiędzy zwolennikami Reuchlina i zwolennikami Pfefferkorna a stanowiskiem dominikanów.

Spektakl teatralny „Burning Words” (Płonące słowa) Petera Wortsmana poświęcony jest sprawie Reuchlina z okazji 500. rocznicy wydania „Augenspiegel” w 2011 roku.

Kuratorzy Valerie Hotchkiss i David Price z Uniwersytetu Illinois zorganizowali wystawę upamiętniającą obronę pism żydowskich przez Reuchlina. Wystawa jest wspierana międzynarodową współpracą bibliotek amerykańskich z instytucjami niemieckimi. Ma uhonorować człowieka, który opowiadał się za tolerancją, szacunkiem do ludzi i książek oraz potęgą wiedzy. Biorąc za przykład Reuchlina, należy kwestionować uprzedzenia i promować zrozumienie różnic kulturowych.

W czasie sporu z Pfefferkornem Reuchlin prowadził ożywioną korespondencję z humanistą Willibaldem Pirckheimerem. Większość listów pochodzi z lat 1518–1520 i zawiera informacje o wygnaniu Reuchlina z Uniwersytetu w Ingolstadt.

Po kilku negatywnych raportach uniwersyteckich na temat „Oftalmoskopu” Reuchlina, Hoogstraten wszczął przeciwko niemu proces inkwizycji w 1513 roku. Reuchlin odwołał się do papieża Leona X, który przekazał decyzję biskupom Spiry i Wormacji. Ci uniewinnili go w 1514 roku. Następnie zwolennicy Reuchlina, w tym antyklerykalnie nastawiony rycerz Ulrich von Hutten, opublikowali anonimowe listy w 1515 roku, w ktόrych wyśmiewali scholastykę panującą na uniwersytetach i domagali się wolności akademickiej. Hoogstraten z kolei odwołał się do papieża i ostatecznie 23 czerwca 1520 roku nakłonił go do zakazania traktatu Reuchlina jako heretyckiego. Anonimowe listy i początek Reformacji przyczyniły się w decydujący sposób do zmiany recepcji tego traktatu.

Reuchlin był jednym z pierwszych czołowych teologów chrześcijańskich, który oddzielił swój teologiczny osąd na temat judaizmu od prawnego traktowania Żydów. Wiele sądów cesarskich i sądów terytorialnych przyjęło jego pogląd, dzięki czemu antyjudaizm miał mniejszy negatywny wpływ na sprawy sądowe dotyczące praw politycznych Żydów. Dlatego Reuchlin był często postrzegany jako pionier oświeconej tolerancji. Jednak nowsze badania wykazały, że podobnie jak większość humanistów, nadal opowiadał się on za antyjudaistycznymi tezami o bogobójstwie i „hańbie” Żydów i podobnie jak Augustyn z Hippony opowiadał się jedynie za ich „tolerancją”.

Literatura:

1. K. Serup-Bilfeldt, Judenbücherstreit - "Verbrennt nicht, was ihr nicht kennt ...", 2017.

2. W. Schmidt-Biggemann, Geschichte der christlichen Kabbala. Band 1: 15. und 16. Jahrhundert, 2012.

3. R. Decot, Luthers Reformation zwischen Theologie und Reichspolitik, 2007.

4. W. P. Eckert, Eckert: Die Universität Köln und die Juden im späten Mittelalter. In: Akademie der Wissenschaften zu Berlin (Hrsg.): Jahrbuch 1990–1992. Walter de Gruyter, Berlin 1993, 505. Tłumaczenie: Kamil Basiński.

5. Fr. Battenberg, Die Juden in Deutschland vom 16. bis zum Ende des 18. Jahrhunderts, 2001, 14f.

6. E. Rummel, The Case Against Johann Reuchlin: Social and Religious Controversy in Sixteenth-Century Germany, 2002, 6.

7. R. Remond, J. Le Goff, Histoire de la France religieuse, 1988, 81-83.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dlaczego nie można sprzedać Grenlandii?

CIEKAWOSTKA REFORMACYJNA: Gwiazda herrnhucka

Ewangelicki, ewangeliczny i ewangelikalny