sobota, 5 listopada 2022

Jerzy Spalatin jako pośrednik między Fryderykiem III Mądrym a Lutrem


"Niechętnie piszę do najłaskawszego księcia, mój Spalatinie. Dlatego Wy, którzy jesteście pośrednikiem, powinniście otrzymać (raport) i dopilnować, aby doniesiono o nim najłaskawszemu księciu." (WA BR 1, 214,7-9)

Ten cytat z listu Marcina Lutra do Spalatina z okazji sprawozdania z jego przesłuchania w Augsburgu w 1518 roku najlepiej pokazuje często delikatną rolę Spalatina jako mediatora, którą sprawował między elektorem a jego przyjacielem Lutrem.

Ale kim była ta niepozorna osoba, tak ważna dla Reformacji wittenberskiej?

Jerzy Spalatin urodził się jako Georg Burckhardt 17 stycznia 1484 roku w małym miasteczku Spalt, na południe od Norymbergi, jako syn garbarza. Młody Georg spędził pierwsze lata szkoły w St. Nikolaus-Stift w Spalt, aby w 1497 roku przejść do szkoły łacińskiej św. Sebastiana w Norymberdze. Uczniowie tej szkoły ćwiczyli się między innymi w tłumaczeniu łaciny na niemiecki. Tutaj też po raz pierwszy zetknął się z humanizmem- Ten fakt oraz wykształcenie, jakie zdobył w szkole łacińskiej św. Sebastiana, wpłynęły na jego późniejszą karierę zawodową w saskim sądzie wyborczym.

Będąc pod wrażeniem humanistycznego ideału edukacji zapisał się w 1498 roku jako Georius borkhardus de Spalt na uniwersytet w Erfurcie, który w przeciwieństwie do innych uniwersytetów (w tym w Ingolstadt) nie był przeciwny ideom humanistycznym. Jeden z humanistycznych nauczycieli w Erfurcie, Nikolaus Marschalk, który promował Spalatina, skłonił go do przeniesienia się na założony w 1502 roku Uniwersytet w Wittenberdze. Tam Burckhardt uzyskał tytuł magistra w 1503 roku pod nazwiskiem „Georgius Spalatinus”.

Spalatin wrócił potem do Erfurtu, aby studiować prawo. Ze względu na ograniczone środki finansowe (wysokie opłaty egzaminacyjne) nie mógł zrobić doktoratu na wydziale prawa, czego nie zrobił również później, gdy był w służbie elektora. Ale zdobyta przez niego wiedza była potem przydatna także Fryderykowi i Marcinowi Lutrowi.

Jak Spalatin dostał się do służby elektora saskiego Fryderyka III Mądrego i jak doszło do przyjaźni z Marcinem Lutrem?

W 1508 roku Fryderyk III Mądry szukał odpowiedniego nauczyciela dla swego siostrzeńca, księcia elektora Jana Fryderyka. Spalatin, który mieszkał w klasztorze Georgenthal, był nauczycielem nowicjuszem od 1505 roku, tam studiował Biblię, a w 1508 przyjął święcenia kapłańskie w Erfurcie, karierę zawodową zawdzięczał humaniście Mutianusowi Rufusowi, który utrzymywał dobre stosunki z dworem elektorskim Saksonii. Polecił młodego uczonego Fryderykowi, który w 1509 roku objął stanowisko guwernera księcia w Torgawie.

Kolejne etapy w jego niesamowitej karierze do 1525 roku:

1510: elektor Fryderyk III Mądry polecił Spalatinowi, pisać kronikę saską i tłumaczyć dokumenty łacińskie na język niemiecki,

1512: Spalatin zostaje bibliotekarzem w nowo założonym Bibliotece zamkowej w Wittenberdze

1516: Spalatin obejmuje stanowisko sekretarza i bliski powiernika Fryderyka III

1518: doradca duchowy i spowiednik elektora

1522: Spalatin zostaje nadwornym kapelanem i dworskim kaznodzieją


Z biegiem lat wykształciła się podstawa zaufania i prawdopodobnie też jedna pewna przyjaźń między elektorem a jego sekretarzem, a ten umożliwił mu zostanie adwokatem, mediatorem i ostatecznie „współobrońcą” w sprawie Marcina Lutra.

Od kiedy można mówić o przyjaźni między Spalatinem a Lutrem? To nie jest pewne. Przyjaźń z Lutrem rosła stopniowo, Spalatin, który w przeciwieństwie do doktora Marcina był człowiekiem zrównoważonym, powściągliwym i dyplomatycznym, szukał duchowej przyjaźni. Zafascynowany osobowością Lutra i jego tokiem myślenia, zgłębiał sprawy teologiczne, studiował Pismo Święte, a Luter wspierał w tym swojego przyjaciela.

W zamian tajny sekretarz elektora nigdy nie pozwolił Reformatorowi na upadek, wzbudził zainteresowanie Fryderyka III Lutrem i zadbał o to, aby mnich i profesor teologii otrzymał ochronę elektora. Jako przykład weźmy wołanie Lutra o wsparcie do Spalatina w liście z 8 sierpnia 1518:

"Naprawdę potrzebuję teraz twojej pomocy, drogi Spalatin, ... [...]" (WA BR 1, 85)

Spalatin wstawiał się bezinteresownie za nim do księcia – nawet w czasach, gdy Luter nie był dla niego zbyt łagodny. To także dzięki wpływowej pozycji Spalatina na dworze i jego skutecznej mediacji, Fryderyk III opiekował się Lutrem i rozwojem Reformacji.


Relacja między elektorem Saksonii a Reformatorem

Władca saski i Luter nigdy nie spotkali się osobiście. Dopiero na sejmie w Wormacji w 1521 roku, na którym Luter stanął przed cesarzem Karolem V, gdzie również było obecnych siedmiu elektorów, Fryderyk miał pewnie kontakt wzrokowy z Lutrem, a potem nigdy więcej.

Marcin Luter o tym:

„[…]ich habe meyn leben lang mit dem selben fursten [Friedrich] nie keyn wort geredt noch hören reden, dazu auch seyn angesicht nie gesehen denn eyn mal zu Worms fur dem Keyser, da ich zum anderen mal verhöret ward.“ 

(„[...] przez całe życie nigdy nie rozmawiałem z tym samym księciem [Fryderykiem], ani nie słyszałem rozmowy z nim , nigdy też nie widziałem jego twarzy, tylko raz w Wormacji przed cesarzem, ponieważ byłem przesłuchiwany innym razem. " (WA BR 1,85, 16-19)

Dlaczego nigdy nie było osobistego kontaktu między księciem a Doktorem Lutrem?

Aby zrozumieć ten stan rzeczy, musimy wczuć się w czasy średniowiecznych realiów społecznych – w świecie silnie zakreślających różnice klasowe. Tutaj cesarski książę, elektor i suweren nie mógł prowadzić osobistych rozmów ze swoim „ludem”. Negocjacje, dyskusje, prośby, rozkazy itp. były prowadzone lub przekazywane im przez rady. W przypadku Marcina Lutra Spalatin pełnił funkcję pośrednika Fryderyka III. Trzeba tu pamiętać, że Reformator był profesorem teologii na jego uniwersytecie w Wittenberdze.

Luter cieszył się szacunkiem i opieką Fryderyka III, ale nadal był jego poddanym, a książę wypłacał mu pensję. Ta różnica klasowa nie pozwalała elektorowi m.in. na utrzymywanie osobistych kontaktów z Lutrem. Tak, nie mógł nawet publicznie przyznać się do Reformatora. Jego polityczna odpowiedzialność za swój kraj była również wielka.

Nałożenie banicji na Lutra w edykcie wormackim unosiło się jak miecz Damoklesa nad tymi, którzy popierali wyjętego spod prawa. Było więc niezwykle niebezpieczne dla Fryderyka III, oficjalnie popierać wittenberskiego profesora teologii. Nie chodziło tylko o jego osobę, ale jako książę był odpowiedzialny wobec swoich poddanych.

Kontakt między elektorem a Lutrem był utrzymywany jedynie w formie listów, dedykacji i pomocy księcia. Fryderyk III wspierał Reformatora finansowo (podróże, wydatki na doktorat itp.) oraz poprzez interwencje polityczne.

A) Uniwersytet w Wittenberdze

Pod koniec XV wieku Wittenberga z około 2000 mieszkańcami była mało znaczącym, prowincjonalnym miastem. Ale to miasto znajdowało się w Elektoracie Saksonii i wraz z Torgawą i Weimarem było jedną z rezydencji Wettynów. Wittenberga, niegdyś główne miasto w askańskim Księstwie Saksonii, uzyskała w 1356 roku godność elektorską, a tym samym znaczenie polityczne. Jednak pod rządami Wettynów miasto znajdowało się na skraju terytorium panowania i tym samym popadało coraz bardziej w „zapomnienie”.

Wittenberga została wyrwana z „głębokiego snu” w 1502 roku, kiedy Fryderyk III z linii ernestyńskiej założył uniwersytet w Wittenberdze, zwany Leucorea (fundacja od 1994). Dla elektora był to życiowy cel - po podziale lipskim 1485 roku ważny uniwersytet w Lipsku stracił znaczenie.

Jakie znaczenie miało powstanie uniwersytetu i jaki był cel założenia Fryderyka?

- polityczny: dochodzenie interesów książęcych przeciwko cesarskiej rodzinie Habsburgów. Fryderyk III, w swoich czasach potężny książę elektorski, był pewny siebie, sprytny i ostrożny. Książę, który słuchał rad swoich doradców, obejmował szkolenie fachowców.

- religijny: wzmocnienie świeckiej autonomii nad Kościołem pod względem naukowym. Fryderyk III polegał również na autorytecie uczonych i uzyskał przywilej cesarski 6 lipca 1502 od Maksymiliana jeszcze przed przywilejem papieskim!

- ekonomiczny: kiedy powstała uczelnia, nastąpił rozwój gospodarczy: w tym napływ i zatrudnienie rzemieślników, pojawienie się kursów studenckich, gastronomia, drukarnia książek...

W tym rozwijającej się Wittenberdze, Marcin Luter uzyskał doktorat z teologii 18/19 października 1512 i objął profesurę (nauczanie) po swoim ojcu duchowym i przeorze augustianów eremitów Johannie von Staupitzu, który był w Wittenberdze od 1502 roku i został pierwszym dziekanem na wydziale teologicznym. Jednak doktorat zawsze wiązał się z wysokimi kosztami, których nigdy nie byłby w stanie podnieść mnich augustiański, który ślubował ubóstwo. Staupitz poprosił więc elektora Fryderyka III o pokrycie kosztów doktorskich Marcina w wysokości 50 guldenów, które otrzymał w Lipsku w dniu 9 października 1512. Marcin Luter podkreślał później, że doktorat zawdzięcza hojności swego władcy (WA BR 12, 4316).

Ale teraz do pytania - Fryderyk III Mądry i jego związek z Marcinem Lutrem - rok 1512 i przejęcie kosztów doktoratu jako pierwszy związek między elektorem saskim a Marcinem?

Zainteresowanie Fryderyka III Lutrem w tym czasie polegało na tym, że chciał zgromadzić jak najwięcej dobrych profesorów (augustianin był rekomendowany przez Staupitza) na założonej przez siebie uczelni, aby nadać placówce oświatowej prestiż, kompetencje i prawdopodobnie także władzę polityczną. A zatem ta znajomość była w interesie elektora. W tym miejscu można założyć jedynie relację między pracodawcą a pracownikiem, ale rok 1512 można postrzegać jako „jądro” nadchodzącego, być może mistycznego (?) związku między Fryderykiem III a Lutrem.

B) Marcin Luter jako doradca elektora - 1513/14, 1516

Marcin Luter został po raz pierwszy poproszony o radę w sprawie Reuchlina na początku 1514 roku. Tutaj Spalatin po raz pierwszy napisał do Johanna Langa, prosząc go o oświadczenie w sprawie Reuchlina:

„Mój brat Johann Lang zapytał mnie w twoim imieniu, co myślę o sprawie niewinnego i wysoce uczonego Johanna Reuchlina przeciwko jego wrogom w Kolonii, czy groziła mu wiara lub herezja.” (WA BR 1, 7)

Powodem, dla którego Spalatin nie skontaktował się bezpośrednio z Lutrem, był prawdopodobnie fakt, że nie był on jeszcze wystarczająco obeznany z młodym profesorem wittenberskim. Powodem zasięgnięcia rady był spór naukowy między Johannem Reuchlinem a dominikanami z Kolonii w 1513 roku. Chodziło o „kwestię żydowską”. Podczas gdy Reuchlin również używał Talmudu do swoich pism, dominikanie zażądali spalenia pism żydowskich i potępienia Reuchlina jako heretyka.

Opinia Lutra w jego liście do Spalatina – luty 1514 – brzmiała: to proroctwo proroków, że Żydzi będą oczerniać i bluźnić Bogu i Chrystusowi, dlatego dominikanie nie mogą z tego powodu oczyścić Żydów. Marcin Luter broni Reuchlina, jest za wolnością nauki. Natomiast w kwestiach wiary Luter odwoływał się do Pisma Świętego. Elektor Fryderyk III stanął w obronie Reuchlina i pod koniec 1513 roku wysłał kilka listów. W jakim stopniu prosił Lutra o radę przez Spalatina, nie można jednoznacznie wyjaśnić. Raczej to humanista poprosił młodego profesora o ocenę Johanna Langa, a ten spytał niejakiego brata Marcina, co o tym myśli. Niemniej jednak istnieje przynajmniej pośredni związek między Fryderykiem III a Lutrem - ponieważ po raz pierwszy Marcin Luter działał jako doradca swojego władcy.

I to nie był ostatni raz, bo wzajemne zainteresowanie i zaufanie rosło. W tym miejscu pojawia się pytanie: kiedy można w ogóle udowodnić takie osobiste przesłanki?

Pierwszy tego dowód można zobaczyć w liście Lutra do Spalatina z 14 grudnia 1516, w którym Luter podziękował mu za kupno strojów (WA BR 1,30,8-12).

Fryderyk III, dla którego religia była bardzo ważna i który ufał zarówno Lutrowi, jak i Spalatinowi, coraz bardziej interesował się wiary i Kościoła.

- 31 grudnia 1516 Luter odpowiedział na prośbę Spalatina o oddawanie czci świętym.

- W liście do Spalatina z 8 sierpnia1516: - Kiedy wyszło na jaw, że Fryderyk chce nadać Staupitzowi biskupstwo Chiemsee, Luter sprzeciwił się. Jego zdaniem, Staupitz byłby zbyt dobry, by narażać się na przywary duchowieństwa, takie jak pobłażanie, chciwość (WA BR 1,16,34-40).

Ponieważ Marcin Luter wypowiadał się gwałtownie w sprawach religijnych zarówno przed świeckimi, jak i przed duchowieństwem, sytuacje konfliktowe były do przewidzenia przez tych, którzy mają duże umiejętności negocjacyjne, takt i tolerancję,

C) Lata 1517-1522

Odpust był tak zwanym „skarbem” Kościoła papieskiego, który wyłonił się w średniowieczu z pokutnej woli grzesznych ludzi mogących wrócić na łono Kościoła tylko wtedy, gdy pokutowali i zostali uniewinnieni od winy grzechu. Jego skrucha uchroniła go przed wieczną karą przed Bogiem, ale nie przed doczesną. Jeśli pokuta nie wystarczyła za życia, czyściec stał między niebem a piekłem. Tu odpusty pomogły przynajmniej złagodzić ludzkie lęki.

Przyznanie odpustu wiązało się z chęcią pokuty i wkładem własnym grzesznika. Oferowano go według „taryf”: pieniądze nie były absolutnie konieczne, przewidywano też pielgrzymki, modlitwy, jałmużnę itp. Te dawały ludziom „skrócony” pobyt w czyśćcu, ale płatności uważano za bardziej efektywne.

Najcenniejszym „darmowym biletem” na życie pozagrobowe był doskonały odpust, którego mógł udzielić tylko papież i oznaczał całkowite przebaczenie i odpuszczenie wszelkich kar.

Odpust zapewnił także dodatkowe dochody książąt świeckich i duchowych. Narodził się pomysł „nowoczesnej transakcji finansowej”. Jako przykład należy przytoczyć odpust św. Piotra, jego treść, a także wynikające z tego konsekwencje, które ostatecznie doprowadziły Doktora Lutra do podjęcia doniosłego kroku 31 października 1517. Ten szczególny odpust miał charakter regionalny i był przeznaczony dla prowincji kościelnych Moguncji i Magdeburga. Albrecht z Brandenburgii, arcybiskup tych dwóch prowincji, potrzebował dyspensy od papieża do legitymizacji dwóch nieprawnie piastowanych urzędów. Ponieważ nie mógł zebrać niezbędnych sum, Fuggerowie udzielili mu pożyczki. Również tutaj Rzym zaoferował swoją pomoc w postaci wspomnianego odpustu św. Piotra. Miał być głoszone na ziemiach Albrechta przez osiem lat, pozwolono mu zatrzymać połowę dochodu na spłatę długu u Fuggerów, drugą połowę przekazano Rzymowi na budowę Bazyliki św. Piotra. Ponieważ ani papież, ani Albrecht z Brandenburgii nie przejmowali osobiście sprzedaży odpustów, zadanie to powierzono dominikaninowi Johannowi Tetzlowi. Fryderyk III, który w zasadzie nie miał nic przeciwko sprzedaży odpustów, nie był ani zainteresowany, ani zaangażowany w tę gospodarczą transakcję.

Odpust doskonały można było otrzymać za nawiedzenie kościoła zamkowego w Wittenberdze w dniu Wszystkich Świętych i oddanie czci zgromadzonej tam kolekcji relikwii. To przyciągało płacących pielgrzymów i stanowiło dla niego kolejne źródło dochodu.

Dlaczego więc miałby korzystać z funduszy swoich poddanych, Albrechta z Brandenburgii i Rzymu?

Marcin Luter, profesor teologii, kaznodzieja i spowiednik ludności wittenberskiej również został skonfrontowany z odpustem św. Piotra. Wiosną 1517 wittenberczycy nabyli listy odpustowe w sąsiednim Jüterborgu, a następnie chcieli rozgrzeszenia Lutra w spowiedzi, bez wyrzutów sumienia. Augustianina interesowało też coś zupełnie innego – pokuta – nie postrzegał jej jako sakramentu w doktrynie, w postaci istniejącego Kościoła, ale jako rozumienie wiary. Dotyczy ono całego życia ludzkiego i powinno nawiązywać do słów Chrystusa: „[…] że całe życie wierzących powinno być pokutą.” Sam papież może wymierzać kary tylko żyjącym. W średniowieczu wierzono, że odpuszczenie grzechów jest możliwe tylko przez zdobycie zasługi przed Bogiem. Marcin Luter był zdania, że przebaczenie jest możliwe tylko przez wiarę. Profesor teologii opublikował 95 tez przeciwko rozpowszechnianiu fałszywego zabezpieczenia zbawienia. Nie wiadomo, kiedy Fryderyk III dowiedział się o działaniu Lutra. O tezach odpustowych władca dowiedział się podczas podróży od Spalatina. Jego komentarz: „Zobaczysz, papież nie będzie mógł tego scierpieć”.

Czy ostrożny politycznie Fryderyk III już podejrzewał, co go czeka? Prawdopodobnie tak, ale początkowo nie zareagował. Po tym, jak pod koniec 1517 roku arcybiskup moguncki Albrecht poinformował papieża o tezach odpustowych Lutra, Leon X zwrócił się do pułkownika augustianów Gabriela Venetusa3 lutego 1518, który wezwał Lutra do porządku. Fakt, że mnich i profesor „nie pozwolili sobie na wezwanie do porządku”, jest tu wspomniany tylko dla pełnego obrazu. Ponadto Fryderyk III był związany z Rzymem przywilejami dla kościoła zamkowego w Wittenberdze w dniu Wszystkich Świętych.

Proces o kacerstwo Lutra rozpoczął się 8 sierpnia 1518. Fryderyk III i jego sekretarz Jerzy Spalatin przebywali w tym czasie w Augsburgu. List Lutra zaadresowany do jego przyjaciela Spalatina, przedstawia obawy przed surowością Rzymu. Czy dopiero teraz Luter naprawdę zdawał sobie sprawę z konsekwencji swoich działań? Prawdopodobnie tak. Zapewne nie w momencie publikowania tez, a przynajmniej nie w tym zakresie. Dyskusja uniwersytecka, do której dążył, nie doszła do skutku. To, co zaczęło się od listu do arcybiskupa Albrechta z Moguncji, przekształciło się w „pożogę” na taką skalę, z którą Luter nie mógł się liczyć. Rozmowa z legatem papieskim kard. Kajetanem w Augsburgu skończyła się fiaskiem. Jednym z możliwych rozwiązań było „ochronne aresztowanie”. Zgodnie z listem z 2 grudnia 1518, który Luter napisał do Spalatina (WA BR 1,116), sugestia ta pochodziła od jego przyjaciela. Stało się to rzeczywistością dopiero w 1521 roku, wraz z pobytem Lutra na zamku Wartburg.

Podczas dysputy lipskiej (1519) zarzucono Lutrowi popieranie nauk Jana Husa uznanego za heretyka. Jak zachowywał się elektor? Spalatin, pośrednik między Lutrem a Fryderykiem III, poinformował o tym swego władcę. 13 marca Spalatin powiedział Lutrowi w zaufaniu, że nie wie, czy papież jest antychrystem, wymagana jest szczególna ostrożność. Sam Fryderyk III poprosił radnego saskiego, Hansa von der Planitza, o pomoc podczas sporu związanego ze sprawą Lutra. Poparcie dla wojującego profesora pochodziło także z innego źródła – od humanisty Erazma z Rotterdamu. To przemawiało za Lutrem, jego „błąd” musiał najpierw zostać udowodniony.

D) Bulla „Exsurge Domine” z 1520 roku

Bulla „Exsurge Domine” nakazywała Marcinowi Lutrowi wyparcie się swoich pism w ciągu 60 dni pod groźbą ekskomuniki, która oznaczała wykluczenie ze wspólnoty kościelnej i potępienie ze strony jurysdykcji świeckiej. Dla osób skazanych oznaczało to, że zostali „zakazani” – nie istnieją już dla reszty ludzkości, ich życie było w ciągłym niebezpieczeństwie, podobnie jak tych, którzy ich chronili. Wiedział o tym bardzo dobrze elektor. Jego sekretarz pisał odwołanie do papieża. Bezskutecznie. Marcin Luter został ekskomunikowany 3 stycznia 1521.

E) Sejm w Wormacji 1521
 
W dniach 17 i 18 kwietnia 1521 nie znajdujemy żadnych wiarygodnych źródeł o zachowaniu Fryderyka III podczas „przesłuchania” Marcina Lutra. Można przypuszczać, że elektor z pewnością z dużym zainteresowaniem śledził sprawę.

8 maja Aleander przedstawił edykt wormacki, który został odczytany 25 maja i podpisany przez Karola V 26 maja. Jednak zanim dekret cesarski stał się prawnie wiążący, wydarzyło się coś niezwykłego. Fryderyk III Mądry, który ze względów zdrowotnych opuścił Wormację 23 maja, prowadził podobno prywatne negocjacje z Karolem V. Interesujący jest fakt, że edykt wormacki nie został nigdy wydany w Elektoracie Saksonii, a zatem nigdy nie stał się prawomocny. Ten dekret nie istniał na terytorium Fryderyka III, a ochrona Lutra mogła być kontynuowana - elektor nie był bowiem związany wykonaniem edyktu.

Elektor Fryderyk III, który z uwagą śledził rozwój sprawy Lutra, podjął decyzję o ochronie poddanego przed ewentualnymi „szykanami” i zorganizował jego opiekę ochronną. Rzekome porwanie zlecił m.in. Jerzemu Spalatinowi. Niewielu wiedziało o tajnym planie, sam Luter został poinformowany o tym w przeddzień swojego wyjazdu z Wormacji. Miejsce zamieszkania przeznaczone na areszt ochronny nie było znane ani Lutrowi, ani elektorowi. Ponieważ w tym czasie nie uniknięto jeszcze niebezpieczeństwa zbliżającego się cesarskiego zakazu na teren Saksonii Elektorskiej, książę nie mógł być powiązana z tą sprawą. Tutaj można wyczuć wewnętrzną walkę Fryderyka III - z jednej strony był zobowiązany strony cesarza, z drugiej - czuł się związany z Lutrem poprzez Słowo Boże.

F) Na zamku Wartburg  

Gdy Marcin Luter wracał do Wittenbergi z Sejmu (Reichstagu) w Wormacji 5 maja 1521, został „zaatakowany” niedaleko Eisenach i uprowadzony na zamek Wartburg przez kasztelana Hansa von Berlepscha, gdzie pod jego „strażą” spędził następne 10 miesięcy. Uprowadzenie Lutra na Wartburg można wytłumaczyć tym, że był to pierwszy saski zamek elektorski, który nadawał się na bezterminowy pobyt wygnańca (banity). Co więcej, im szybciej Reformator „zniknął”, tym mniej uwagi powodowało to działanie. Odosobniona lokalizacja zamku była szczególnie odpowiednia dla tej tajnej misji. Pobyt Lutra utrzymywany był w ścisłej tajemnicy, nawet książę Jan, brat elektora Fryderyka III, dowiedział się o tym od Berlepscha dopiero we wrześniu 1521. Moment, w którym Fryderyk III dowiedział się o pobycie Lutra na zamku Wartburg, nie jest dokładnie znany. Dla samego Reformatora rozpoczęła się nieznana codzienność, w odosobnieniu, z dala od Uniwersytetu Wittenberskiego . Jedynym połączeniem ze światem zewnętrznym był Spalatin. Sam Luter informuje o swoim stanie zdrowia: 15 lipca 1521 pisał z Wartburga do Spalatina:

„Si morbus non remiserit, Erphordiam medicis vsurus petam.” („Jeśli choroba nie minie, skorzystam z pomocy medycznej z Erfurtu”; WA BR 2,420,26-27)

Kiedy Luter zakończył swój pobyt na zamku Wartburg pod koniec lutego 1522 roku, w ciągu zaledwie kilku tygodni ukończył opracowanie Nowego Testamentu w języku niemieckim. Druk został poprawiony i ukończony 21 września 1522, a Luter wysłał egzemplarz do elektora Fryderyka.

Co więcej – Fryderyk III, który wiedział, że Luter jest bezpieczny, z pewnością nie był nieszczęśliwy, że Reformator nie może pracować w Wittenberdze i ma nadzieję na ciszę i spokój. Ale ten spokój był zwodniczy. Luter, który przebywał w Wartburgu incognito pod wieloma względami nie wykonywał rozkazów swojego władcy. Między Lutrem a elektorem istniały zawsze gwałtowne różnice zdań. Ale głównym cierpiącym z tego powodu był Jerzy Spalatin, jako mediator między nimi.

W październiku 1521 poinformowano Friedricha, że ​​augustiański mnich Gabriel Zwilling wygłaszał kazania przeciwko prywatnym mszom, Karlstadt, który służył również w kościele miejskim w Wittenberdze, rozdawał komunię w obu formach [chleba i wina]. Producenci sukna z Zwickau uważali nawet, że są natchnieni przez Ducha Świętego, mnisi opuszczali klasztory, stawali się obywatelami i podburzali innych.

Jak zachowywał się Fryderyk III w tym czasie?

Elektor, głęboko religijny człowiek późnego średniowiecza, odmówił zmiany mszy. Z jednej strony twierdził, że z jednej strony msze są ważne i tylko z tego powodu powstały klasztory, z drugiej strony nie należy lekceważyć aspektu finansowego. Próba Melanchtona uzyskania pozwolenia na powrót Lutra została również odrzucona przez elektora.

G) Luter z powrotem w Wittenberdze, 1522

W styczniu 1522 roku w Wittenberdze miało miejsce wydarzenie, które przeszło do historii jako "ikonoklazm wittenberski". Na skutek radykalnych kazań Zwillinga i Karlstadta, którzy m.in. uznali za grzech przyjmowanie Wieczerzy Pańskiej bez wina w ramach nauki o konkomitancji, studenci i mieszkańcy miasta niszczyli ołtarze i palili obrazy. Reformator, który wiedział o sytuacji w Wittenberdze od Spalatina, był potajemnie w mieście na początku grudnia 1521. Doktor Luter pisał do elektora 24 lutego 1522: „Gnade vnnd gluck von gott dem Vater tzum newen heiligthum!“(„Łaska i szczęście od Boga Ojca dla nowego sanktuarium!; WA BR 2,454,4).

Reformator pogratulował Fryderykowi III w bardzo ironiczny, a nawet „złośliwy” sposób sytuacji w Wittenberdze i pasji zbierania relikwii. Elektor odpowiedział Lutrowi 26 lutego 1522 przez komornika z Eisenach Johanna Oswalda (WA BR 2,454,14-15).

Ze względu na brak czasu związany z opuszczeniem zamku Wartburg i podróżą do Wittenbergi, Reformator napisał list dopiero 5 marca i jest on jednym z najbardziej zdumiewających i niezwykłych listów do Fryderyka III. Tutaj Luter wyznaje swoją wiarę i oddaje się w pełni pod opiekę Bożą. Dlatego „wracam do Wittenbergi pod opieką wyższą niż elektor, ponieważ czuję, że Wasza Elektorska Łaskawość (E.K.F.G.) jest wciąż słaby w wierze. Nie mogę nic zrobić w sprawie Waszej Elektorskiej Łaskawości, człowieka, który mógłby mnie ochronić lub uratować! Elektor zrobił więcej niż wystarczająco. Powinien teraz podporządkować się swoim obowiązkom według władz cesarskich.” (WA BR 2,455) To, co brzmi tu jak „ogrom”, prawie jak nagana, to przekonanie człowieka, który postrzegał siebie jako narzędzie Boga i widział w tym swój obowiązek wypełniania woli Pana. Luter znał różnicę klasową między nim a księciem, jego życie nie było polityczne, a walka słowem dotyczyła interpretacji Pisma Świętego. Po wygłoszeniu kazań Invocavit i uspokojeniu sytuacji w Wittenberdze, Fryderyk III mógł nadal chronić banitę bez konieczności oficjalnego przyznania się do tego. Można przypuszczać, że to także zasługa JerzegoSpalatina.

H) Ostatnie lata panowania Fryderyka III, 1523-1525

Allerheiligenstift, podobnie jak uniwersytet w Wittenberdze- ulubiony projekt księcia, był fundacją stworzoną przez Fryderyka III m.in. po to, by poprzez odprawianie mszy zapewnić ratunek domowi Wettynów i jego patronom. W Wittenberdze był duży i mały chór, w którym odprawiano święta maryjne, codzienne nabożeństwa majowe oraz kult św. Anny (Anna jest patronką górników!).

Allerheiligenstift, czyli „gród elektorski” – był twierdzą w praktykowaniu średniowiecznych wierzeń i jednocześnie ważnym źródłem dochodów księcia, gdyż w klasztorze znajdowały się relikwie Fryderyka III przyciągające wiernych z datkami. W światopoglądzie ówczesnych ludzi gwarantowały one wieczne zbawienie dzięki odpustowi. A Luter niszczył ten koncept. Już w 1521 i 1522 roku wysłał wiadomość do Fryderyka III, że ​​powinien rozwiązać klasztor Wszystkich Świętych, ponieważ odprawianie mszy jako ofiary było bałwochwalstwem (WA BR 2, 441). Luter, który po powrocie z Wartburga wciąż był skłonny do kompromisu, teraz w końcu zażądał zniesienia klasztoru Wszystkich Świętych i reformy mszy (listy Lutra do Spalatina z 2 i 14 stycznia 1523: WA BR 3,566 i 572). Jednak Fryderyk III, który nadal czuł się związany mandatem decyzji z Norymbergi z 20 stycznia 1522, przewidującej karanie wszelkich nowinek religijnych, nie zgodził się na reformę mszy. Nie przeszkodziło to jednak Lutrowi zwrócić się do opinii publicznej i skompromitować władcę. 1 marca 1523 jego protegowany zwrócił się bezpośrednio do kanoników o zniesienie mszy za dusze i świętych. 19 sierpnia opisuje potrzebę zniesienia mszy jako ofiary i wysyła propozycje reform do proboszcza kościoła zamkowego na Dzień Wszystkich Świętych (WA BR 3,648). Sam elektor nadal opowiadał się za utrzymaniem starego porządku.

Jednak cały proces Odnowy nie mógł już zostać zatrzymany, już dawno nabrał własnego rozpędu. Kiedy w 1523 roku po raz pierwszy odwołano procesję Bożego Ciała w Wittenberdze, Fryderyk III był tak rozgniewany, że zagroził kapitule kolegiackiej wstrzymaniem pensji, choć nie podjął żadnych kroków. Luter, tak zachęcony w swoich działaniach, zażądał od kanoników 17 listopada 1524 zniesienia mszy i wszystkiego, co przemawiało przeciwko Ewangelii. Ci, którzy zostali „zmuszeni”, prosili z kolei Fryderyka III o dalsze instrukcje. Sytuacja uległa eskalacji. Teolog Luter nie znał już granic, jakie zostały dla niego postawione. Była to walka, która zakończyła się na korzyść Reformatora. Fryderyk III nie miał wyboru, musiał pogodzić się z sytuacją. W Boże Narodzenie 1524 roku w kościele Wszystkich Świętych zaprzestano odprawiania mszy w ich pierwotnym rycie. Wykonanie wielkiego chóru na nabożeństwo (nabożeństwo z psalmami śpiewanymi na wzór średniowieczny) dobiegło końca dopiero po śmierci elektora.

Kasata klasztoru Wszystkich Świętych miała konsekwencje nie tylko religijne, ale także finansowe. Dzierżawcy beneficjów należących do klasztoru płacili jedynie nieregularnie w toku radykalnych zmian. To spowodowało częściową utratę dochodu dla na uniwersytetu w Wittenberdze. Po śmierci Fryderyka III w 1525 roku finanse uniwersytetu mogły zostać ponownie zabezpieczone, m.in. poprzez rozwiązanie kapituły Wszystkich Świętych i związaną z tym redukcję personelu.

Życie elektora Fryderyka III dobiegało końca, 26 lutego 1524 opuścił Sejm Rzeszy w Norymberdze m.in. ze względów zdrowotnych i udał się do swojej siedziby myśliwskiej w Lochau w okresie adwentu w 1524 roku, którą przechowywał aż do śmierci. Z perspektywy czasu wydarzenia z lat 1522-1525 były burzliwe i pełne napięcia. Gdy na kilka miesięcy przed śmiercią Fryderyka III w 1525 roku wybuchła wojna chłopska, elektor zachował się powściągliwie. W zamku myśliwskim w Lochau było tylko kilku powierników chorego księcia. Jednym z nich był Jerzy Spalatin, który 1 maja 1525 dedykował elektorowi pismo, które nakłaniało Fryderyka III do zmiany porządku kultu i zniesienia niebiblijnych ceremonii. Ale elektor patrzył już śmierci w oczy, chciał zobaczyć Marcina Lutra. Brzmi to wręcz ironicznie, że ktoś, kto nigdy publicznie nie przyznał się do Reformatora Lutra, nie mógł go osobiście poznać nawet w obliczu śmierci. Luter był w tym czasie w podróży w górach Harz.

Książę nie przyjmował za namową Spalatina komunii w ostatnich latach, uczestniczył w mszach i dopiero na łożu śmierci przyjął sakrament w obu postaciach (sub utraque) po raz pierwszy i ostatni. Po tym, jak Fryderyk III Mądry podyktował swój trzeci testament w obecności Spalatina, protektor Lutra zamknął oczy na zawsze 5 maja 1525 roku. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 10 i 11 maja 1525 w kościele zamkowym w Wittenberdze. Jerzy Spalatin, który zorganizował pogrzeb, przekazał projekt, który wciąż zawierał wiele starych obrzędów (w tym odprawienie mszy za dusze zmarłych), Lutrowi i Melanchtonowi do oceny. Oni jednak postanowili, że skoro Fryderyk III „przyjął Komunię Świętą po chrześcijańsku”, czyli pod dwiema postaciami, należy odprawić nabożeństwo pożegnalne „bez przesądnych obyczajów” i na wzór ewangelickiego pochówku.

Literatura:

1. I. Hoeß, Georg Spalatins Bedeutung, 1951, 101-103.

2. I. Höss, Georg Spalatin 1484-1545, 1989, 101.

3. Spalatin auf der Webseite der Evangelischen Kirchgemeinde Altenburg (Memento des Originals vom 11. Januar 2016 im Internet Archive).

4. U. Rublack, Die Reformation in Europa, 2006, 36.

5. I. Ludolphy, Friedrich der Weise, 2006, 387-388, 393, 455, 485.

6. G. Berbig, Georg Spalatin und sein Verhältnis zu Martin Luther, 1906, 12, 271-273.

7. V. Leppin, Martin Luther, 2017, 203.

8. M. Brecht, Martin Luther, 2013, Bd. 2, 53-63.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz