Płaskorzeźba Judensau w Wittenberdze

Płaskorzeźba Judensau na murach kościoła miejskiego w Wittenberdze
Płaskorzeźba przedstawia realistyczny model maciory i cztery postacie, które można rozpoznać po ubraniach i butach przypominających szatę jako mężczyzn, a jako Żydów po spiczastych stożkowych kapeluszach. Dwie postacie klękają pod lochą, plecami do widza i wydają się ssać jej sutki. Trzecia postać na prawej przedniej nodze maciory patrzy w stronę widza i jedną ręką trzyma prosię za ucho, najwyraźniej po to, aby trzymać je z dala od maciory. Czwarta, większa postać kuca na tyłku maciory, lewą ręką unosi ogon, prawą ręką trzyma prawą tylną nogę i z odchyloną głową patrzy w jej odbyt.

Locha stoi z głową zwróconą w prawą stronę. Rogi kapeluszy postaci są płaskie i okrągłe, trzonki centralne i stożkowe. Postacie w katedrze w Naumburgu i na gargulcu w Bad Wimpfen również noszą takie spiczaste stożkowe kapelusze. Kapelusz żydowski został uchwalony przez Sobór Laterański IV w 1215 roku w celu identyfikacji Żydów jako osób innych wyznań i zewnętrznego odróżniania ich od chrześcijan w codziennym życiu ówczesnych miast.

Rzeźba ma 150 cm szerokości, 80 cm wysokości i 25 cm głębokości. Pomimo niewielkiej głębokości przedstawione postacie wydają się bardzo przestrzenne, obszerne i wierne ciału, czasem wręcz trójwymiarowe. Struktura futra maciory jest tak samo realistyczna jak futro rzeźby baranka w Kościele Miejskim i katedrze w Naumburgu. Takie realistyczne odtworzenie sierści wymaga ścisłej obserwacji zwierząt.

1. Powstanie

Od 1280 roku kościół miejski w Wittenberdze (Stadtkirche St. Mariens) budowano z kamieni polnych, a elementy budowli gotyckich - z cegły. Ukończono ją najpóźniej w 1295 roku. Płaskorzeźba jest niezależna od architektury nośnej i składa się z grubego piaskowca niedostępnego w Wittenberdze. Prawdopodobnie pochodził on z najbliższych kamieniołomów w Liebethaler Grund w Górach Łabskich Piaskowców, które wówczas znajdowały się pod jurysdykcją klasztoru w Miśni. Potwierdzają to wyraźne podobieństwa stylistyczne z płaskorzeźbami w zachodnim lektorium katedry w Naumburgu oraz rzeźbami w ośmiokątnym budynku i Kaplicy Wszystkich Świętych w katedrze w Miśni. Te pierwsze zostały wykonane przed 1260 rokiem przez Mistrza z Naumburga, od 1280 roku przez jego następców, te drugie od 1270 roku przez rzemieślników z grupy budowniczych katedry w Miśni, podobnie jak prawdopodobnie płaskorzeźby wittenberskie około 1290 roku. Być może rzeźbiarz wysłany z Miśni wykonał relief Judensau na miejscu. Dokładna anatomia lochy i podobieństwa stylistyczne z innymi rzeźbami w kościele miejskim wskazują na tego samego, niezwykle utalentowanego rzemieślnika.

Pierwotne położenie płaskorzeźby nie jest znane. Prawdopodobnie umieszczono ją na wysokości około ośmiu metrów na zewnątrz elewacji północnej, czyli naprzeciw sąsiadującej Judengasse, co widać na późniejszych planach miasta. Jednak według historyka sztuki Insy Christiane Hennen zewnętrzne płaskorzeźby były widoczne tylko dla zwiedzających kościół. Na ogrodzony wówczas cmentarz wokół kościoła miejskiego nie wolno było wchodzić osobom nieochrzczonym.

Historycy miasta Wittenbergi często datowali płaskorzeźbę na 1304 rok, czasem także na 1440 rok i interpretowali ją jako sposób na zapobieżenie osiedleniu się w Wittenberdze prawdopodobnie wypędzonych wówczas Żydów. Historyk sztuki Izajasz Szachar uznał to założenie za późniejszą opowieść ludową. Jednak także on datował płaskorzeźbę na początek XIV wieku ze względu na bardzo podobne żydowskie kapelusze na nieco starszych płaskorzeźbach i nie wykluczył całkowicie związku z wygnaniem Żydów.

Brak jest źródeł pisanych o wypędzeniach Żydów w latach 1304 i 1440. Akta miejskie z lat 1332 i 1350 oraz rozkaz rzeźniczy księcia Rudolfa I z 1339 roku potwierdzają obecność Żydów w Wittenberdze. W 1430 roku wykreślono z rejestru miejskiego wiele nazwisk, w tym być może Żydów, jednak poważne wypędzenie Żydów z Wittenbergi zostało udokumentowane dopiero w 1536 roku.

Historyk sztuki Mario Titze uważa za mało prawdopodobne, aby taka płaskorzeźba powstała przy okazji rozbudowy kościoła. Figury wykonane z kamienia niedostępnego w regionie są w regionie bardzo rzadkie i ze względu na wymagany wysiłek zostały wykonane wyłącznie w celach długoterminowych, o istotnym znaczeniu teologicznym.

2. Wymowa

Ze względu na zleceniodawcę, okazję, datę i miejsce powstania reliefu, jego pierwotne znaczenie również nie jest pewne. Według Izajasza Shachara był on izolowany na zewnętrznej fasadzie i nie stanowił części alegorycznego cyklu symboli konkretnych wad lub grzechów śmiertelnych. Ze względu na wyeksponowaną aktywność postaci na pośladkach maciory nie ulega wątpliwości, że płaskorzeźba miała mieć charakter uwłaczający. Postać ta, podkreślona swoją wielkością i zachowaniem, prawdopodobnie przedstawia przywódcę. Wyodrębnienie motywu z szerszego kontekstu moralizującego i rozwinięcie wątku obscenicznego czynią jedynym celem ataków Żydów. Nie ma dowodów na dalszą interpretację, na przykład na to, że locha reprezentowała wówczas judaizm lub nauki żydowskie. Oznacza to, że prawdopodobnie po raz pierwszy publicznie wystawiono tradycyjny motyw świni w Wittenberdze, aby zniesławić ogół Żydów.

Mario Titze również odróżnia płaskorzeźbę wittenberską od starszych alegorycznych, symbolicznych postaci na kościołach, interpretuje ją jednak jako metaforyczną scenę opowiadającą historię: postać na tyłku maciory oznacza rabinów i wyraża, że ​​nie widzą Mesjasza w Biblii, ale szukali najgorszego możliwego miejsca. Mniejsze postacie przedstawiały także dorosłych Żydów, którzy zamiast boskiej mądrości żywili się maciorą, symbolem nieczystości i podłości. Obraz zakłada ówczesne przekonanie, że odrzucenie boskiej natury Jezusa jest bluźnierstwem i grozi wiecznym potępieniem. Przekłada wulgarny język ówczesnych kaznodziejów pokutnych, popularnych zabaw pasyjnych i wesołych miasteczek na drastyczny obraz, który miał ostrzegać chrześcijan przed apostazją. Płaskorzeźba na elewacji północnej, podobnie jak trzy płaskorzeźby zewnętrzne na wschodniej elewacji kościoła miejskiego (harpia, postać męska w spiczastym kapeluszu i odsłoniętym dole – typowy symbol heretyka – oraz postać „żabiego diabła” , zniszczona w 1967 roku) jest rzeźbą apotropaiczną i częścią cyklu obrazów. Razem te obrazy powinny były odstraszać demony i grzechy oraz trzymać je z dala od domu modlitwy, zapobiegać apostazji chrześcijan i ostrzegać przed herezją, fałszywą interpretacją Biblii i kultem diabła. Takie wizerunki w kościołach nie były skierowane do Żydów, bo wiadomo było, że respektują zakaz wizerunków i nie można by się w ten sposób do nich zbliżyć. To przemawia przeciwko celowi ulgi, jakim jest kpienie i odstraszanie Żydów, który jest wymierzony bezpośrednio w Żydów.

Z drugiej strony, dla historyka Kościoła Thomasa Kaufmanna, pόźnośredniowieczne rzeźby Judensau od początku miały na celu „ukierunkowane oczernianie Żydów” w kontekście ówczesnych fal wypędzeń i pogromów: umieszczały Żydów obok świń i oskarżały ich o kłamstwo i podwójne standardy w swoim przesłaniu: Wbrew ich twierdzeniom, że są „czyści”, „czystsi” niż chrześcijanie jedzący wieprzowinę, są „nieczyści” jak świnie tarzające się w odchodach. Rzeźba wittenberska miała wywołać w widzach zniesmaczenie „brudnymi Żydami”, wyszydzić ich i zniesławić.

3. Reformacja

Od 1513 roku Marcin Luter nieustannie postrzegał judaizm jako upartą religię potępioną przez Boga, ponieważ większość Żydów nie uznała Jezusa z Nazaretu za swojego Mesjasza. Od 1517 roku kościόł miejski w Wittenberdze był jego miejscem głoszenia kazań, od którego rozpoczęła się Reformacja. W swoim piśmie „O tym, że Jezus Chrystus jest urodzonym Żydem” (1523) odrzucił wcześniejszą pełną przemocy misję Kościoła wobec Żydów. Radził chrześcijanom, aby życzliwie odnosili się do Żydów, aby przekonać niektórych z nich o mesjanizmie Jezusa na podstawie ich własnej Biblii. Jednak po wojnie chłopskiej w 1525 roku nasilił swoje polemiki z Żydami.

W swoim traktacie „O Żydach i ich kłamstwach” (styczeń 1543) Luter wezwał książąt do zniszczenia synagog, domów i pism religijnych Żydów, zakazania rabinom nauczania i ostatecznie wypędzenia ich z całego kraju. Głównym powodem, który podał, było trzymanie się przez Żydów własnej interpretacji Biblii, którą zinterpretował jako publiczne lub tajne bluźnierstwo i tym samym śmiertelne, nieznośne zagrożenie dla wszystkich chrześcijan. W tym kontekście nawiązał do rzeźb „Judensau”, które zniesławiały Żydów jako koneserów świńskich odchodów: „Ty sam powinieneś czytać Biblię, która jest pod świńskim ogonem i jeść wypadające tam litery, pić…” (WA 53, 478 i 600)

W swojej następnym piśmie „ Vom Schem Hamphoras” (marzec 1543) doktor Luter chciał uzasadnić rzekomą powszechną wrogość wobec chrześcijan wśród Żydów za pomocą „Toledot Jeszu” i zaatakować żydowski kabalizm. To opisuje boskie imię JHWH jako Ha Szem Ha Mphorasch („najwyższe, niezrównane, niewymawialne imię”). Reformator przekształcił to hebrajskie wyrażenie w „brud” w znaczeniu świńskich odchodów i odniósł się do płaskorzeźby w Wittenberdze:

„Tu, w Wittenberdze, w naszym kościele parafialnym wyciosano kamień, leżą tam młode prosięta i Żydzi ssący. Za maciorą stoi rabin, który unosi prawą nogę maciory do ​​góry, a lewą ręką unosi nad siebie cycek, który pochyla się i z wielką pilnością zagląda pod ogonem do Talmudu, jakby chciał zobaczyć wyjątkowe rzeczy i przeczytać coś wnikliwego. Tam z pewnością mają swoje Schem Hamphoras...” (WA 53, 600, 26-35)

Zrównując odbyt maciory z Talmudem, Luter wyraził swoje radykalne odrzucenie religijnych pism żydowskich i opartej na nich interpretacji Biblii przez rabinów. Użył płaskorzeźby wittenberskiej, aby zilustrować swoją pogardę dla judaizmu, jego pism i zwyczaju uświęcania imienia Bożego. Dla Lutra relief z Wittenbergii oznaczał: Bóg Żydów był świnią. Hebrajskie imię Boga to odchody, które rabini znaleźli w odbycie lochy. To zwiększyło przesłanie rzeźby do niezrównanego bluźnierstwa wobec wierzących Żydów, a szczególnie zdewaluowało judaizm jako całość.

4. Napis z 1570 roku

W latach 1569-1571 podwyższono zakrystię kościoła miejskiego i nadbudowano fasadę północną. Aby płaskorzeźba była widoczna, przeniesiono ją w 1570 roku do południowo-wschodniego narożnika chóru. Na tynku ściennym namalowano nagłówek „Rabini Shem HaMphoras”. Nawiązała do pism Lutra z 1543 roku, podając płaskorzeźbie taką interpretację, jaką nadał jej Reformator.

Nowy napis, wraz z dwoma innymi napisami ściennymi z lat 1570/71, wpisywał się w program teologiczny, który interpretował Reformację Lutra jako oczyszczenie świątyni. Wszystkie trzy napisy miały konotacje antyjudaistyczne.

5. Czasy współczesne
Drzeworyt z wittenberskim pomnikiem Judensau, 1596
Drzeworyty z lat 1596 i 1600 przedstawiają płaskorzeźbę w innej formie: prosię zamiast do niej ucieka od maciory, postać żydowska zagląda w jej odbyt, podobnie jak postać na tyłku maciory. Wszystkie postacie noszą na ubraniu żółty pierścień, który wcześniej stał się powszechnym symbolem Żydów. Być może takie pierścienie malowano już na płaskorzeźbie począwszy od 1570 roku, o czym świadczą odkryte na niej w 2012 roku pozostałości farby.

W wyniku pism Lutra z 1543 roku do płaskorzeźby odniosło się wielu autorów chrześcijańskich. Hebraista Laurentius Fabricius (De schemhamphorasch usu et abusu apud Judæos, 1596) postrzegał to jako środek odstraszający Żydów w Wittenberdze od dalszej profanacji Kościoła, której rzekomo dopuścili się wcześniej. Następnie Balthasar Menz Młodszy w swoim zbiorze inskrypcji kościelnych (1604), Martin Zeiller w swoim „Przewodniku przez Gόrne i Dolne Niemcy” (1632), Matthäus Merian Starszy w swoim „Topographia Superioris Saxoniae” (1650), Andreas Sennert w swoim zbiorze inskrypcji (1678). Andreas Charitius w swojej” Kronice Wittenbergi” (1720/30) zacytował tekst Lutra dotyczący płaskorzeźby, napisał na jej temat długi wiersz i uskarżał się, że płaskorzeźba zawsze była pokazywana odwiedzającym Wittenbergę jako „zabytek” miasta. Według niego miało to nie tylko odstraszyć Żydów, ale także zilustrować powiedzenie: „Gdzie on to przeczytał? Świnia na tyle”.

Johann Gottlob Heynig opublikował opis historyczno-geograficzny Wittenbergi w 1795 roku pod pseudonimem Samuel Psik Schalscheleth. Opisał w nim płaskorzeźbę w sposób sarkastyczny, krytyczny religijnie i społecznie, jako „świński obraz na kamieniu”. Kiedy w 1570 roku odbudowano kościół, pozwolono sobie wg niego na „bardzo bezbożną, bardzo niechrześcijańską zabawę, jakiej nigdy byśmy się nie spodziewali po Wittenberdze, jako miejscu tak ortodoksyjnym i tak oddanym Biblii”. Postać żydowska dotyka prosiaka w taki sam sposób, w jaki widzi się kierowców wiozących zakupione świnie ulicami do stajni. Obraz znajduje się dokładnie w tym miejscu na zewnętrznej ścianie, gdzie wewnątrz znajduje się ołtarz. Tytuł zapewne miał na celu „powierzyć się czystej i czcigodnej Dziewicy Maryi, której poświęcony jest ten kościół! Musiała odczuwać niebiańską przyjemność na widok tego czystego pomnika kościelnego!”. Trzeba być bardzo zdziwionym, „jak można jeszcze tolerować tę irytującą plamę na pierwszym budynku sakralnym w Wittenberdze, w której mieści się uniwersytet”. To po raz kolejny dowodzi, że religia nie szczędzi nawet „najczcigodniejszych przedmiotów”, aby „okazać swą pogardę stronie znienawidzonej”.

W swojej ilustrowanej książce „Pomniki rzeźby, architektury i malarstwa w Wittenberdze” (1825) Johann Gottfried Schadow opisał dwie zewnętrzne płaskorzeźby kościoła miejskiego, ale nie relief Judensau, więc prawdopodobnie celowo go zignorował. Natomiast A. M. Meyner wspomniał o płaskorzeźbie wraz z interpretacją Lutra w swojej „Historii miasta Wittenbergi” (1845). Gustav Stier jako pierwszy datował płaskorzeźbę w swoim zbiorze łacińskich inskrypcji wittenberskich (1850) na 1304 rok, „w którym Żydzi zostali wypędzeni z Wittenbergi”. Theodor Schild śledził datę, ale stwierdził, że postacie to mnisi, a nie Żydzi (Opis wspomnień Wittenbergi, 1892). Georg Buchwald (kalendarz Lutra na 1911 rok) wspomniał o płaskorzeźbie bez żadnej interpretacji. Alfred Schmidt i Wilhelm Winkler (Kościół miejski św. Marii w Wittenberdze, 1917) uznali „kamienny wizerunek maciory” za kpinę z wypędzonych Żydów, podobnie jak Richard Erfurth (Przewodnik po mieście Lutra w Wittenberdze, 1927).

W czasach nazistowskich płaskorzeźba i nagłówek znów były widoczne. Ówczesny nadinspektor Wittenbergi Maksymilian Meichßner pokazał go i wyjaśnił wysokim rangą przedstawicielom reżimu nazistowskiego w styczniu 1938. W rocznicę śmierci Lutra w 1936 roku wygłosił w kościele miejskim w Wittenberdze wykład „Współczesny temat «Luter i Żydzi»”.

Urząd Transportu Wittenbergi w swoim przewodniku miejskim z 1938 roku opisał płaskorzeźbę bez wyraźnego odniesienia do narodowego socjalizmu: nieznane jest jej pochodzenie i niejasne znaczenie tytułu. Można przypuszczać, że „cała sprawa jest kpiną z Żydów i sięga 1304 roku, gdyż w tym samym roku wypędzono Żydów z Wittenbergi” ( z 9/10 listopada 1938). Jednakże antysemicki „Instytut Badań i Likwidacji Wpływów Żydów na życie niemieckiego Kościoła” pronazistowskich Niemieckich Chrześcijan (niem. Deutsche Christen, DC) spotkał się po raz pierwszy w Wittenberdze w marcu 1940 roku. W wyniku konferencji w Sali Lutra zaprezentowano „odżydowiony” Nowy Testament.

Oskar Thulin, dyrektor Hali Lutra w Wittenberdze i członek NSDAP, zaprojektował w 1938 roku wystawę o Reformatorze składającą się z serii slajdów, które również pokazywały płaskorzeźbę i przedstawiały antyżydowskie pisma Lutra jako wciąż aktualne podejście do „społecznych skarg burżuazji”. " W trzecim wydaniu jego książki „Miasto Lutra w Wittenberga” i jego pomniki Reformacji (1962) nie wspomniano o płaskorzeźbie i inskrypcji.

6. Konserwacja

Pysk maciory został uszkodzony prawdopodobnie podczas przenoszenia płaskorzeźby w 1570 roku i zastąpiony kawałkiem blachy. Napis „Rabini Shem HaMphoras” był kilkakrotnie odnawiany, ale do 1890 roku został całkowicie zniszczony. W 1928 roku wyryto go jako sgraffito w renesansowym pęknięciu w odnowionym tynku. W 1968 roku odtworzono tułów i końcówkę ogona lochy przy użyciu zaprawy zastępującej kamień.

Od maja do października 2012 roku przeprowadzono intensywną renowację i zabezpieczenie całej płaskorzeźby. Przed Jubileuszem Reformacji w 2017 roku (31 października) tytuł został świeżo złocony, także za publiczne pieniądze.

7. Tablica pamiątkowa z 1988 roku

Tablica pamiątkowa
Na Rok Lutra 1983 (400. rocznica urodzin) parafia zleciła remont kościoła miejskiego z dotacji publicznych. Przy tej okazji otrzymała wiele impulsów, aby coś zrobić z pomocą dla „Judensau”. Sugestie sięgały od zniszczenia, przez przekreślenie znakiem krzyża lub zastąpienie „pozytywnym” cytatem Marcina Lutra, aż po zamalowanie płaskorzeźby tak, aby pozostała tylko czarna plama. Mówi się, że Liberalna Gmina Żydowska w Magdeburgu radziła wówczas, aby nie usuwać „żądła” z miejskiego kościoła. Według ówczesnego pastora Albrechta Steinwachsa władze lokalne zdecydowały wówczas zachować płaskorzeźbę, ale dodać do niej tablicę. Miało to na celu ukazanie chrześcijańskiej winy za cierpienia Żydów.

Na zlecenie władz lokalnych rzeźbiarz Wieland Schmiedel zaprojektował w 1988 roku tablicę pamiątkową, którą wmurowano w ziemię pod płaskorzeźbą. Cztery prostokątne płyty bieżnika tworzą krzyż ze swoimi złączami i mają za zadanie zakryć coś, co wycieka ze wszystkich połączeń. Tekst otaczający cytuje Psalm 130:1 po hebrajsku („Wzywam Cię, Panie, z głębin”), a po niemiecku berlińskiego pisarza Jürgena Rennerta:

„Samo Imię Boże, znienawidzone Shem Ha Mphoras, które Żydzi uważali przed chrześcijanami za niemal niewymownie święte, umarło pod znakiem krzyża w sześciu milionach Żydów”. („Gottes eigentlicher Name, der geschmähte Schem Ha Mphoras, den die Juden vor den Christen fast unsagbar heilig hielten, starb in sechs Millionen Juden unter einem Kreuzeszeichen.“)

Jürgen Rennert chciał użyć hebrajskiego cytatu z Psalmu, aby wyrazić agonię, krzyk i wrzask Żydów z głębin Zagłady (Shoah). Wybrał go także dlatego, że w 1523 roku gmina żydowska w Amsterdamie otworzyła nim swój list z podziękowaniami do Lutra za jego napisanie „O tym, że Jezus Chrystus był urodzonym Żydem”. Odniesienie do znaku krzyża miało przypominać o reinterpretacji chrześcijańskiego krzyża jako swastyki w czasach nazistowskich. To interpretuje Shoah jako historyczną konsekwencję chrześcijańskiej nienawiści do Żydów. Mówiąc, że Imię Boże umarło w zamordowanych, którzy uważali je za święte, Rennert nawiązał do idei ocalałego z Shoah Elie Wiesela i żydowskiej teologii „Bóg nie umarł”. Zdaniem Rennerta pomnik i decyzja o utrwaleniu płaskorzeźby przeciwdziałały mentalności, także wśród współchrześcijan, „którzy szukają zbawienia w usuwaniu i eliminowaniu oparzeń i wstydliwych śladów. Bez uwzględnienia i zniesienia faktu, że są one dowodem dwuznacznej historii, której groźby powtórzenia się nie będziemy w stanie przezwyciężyć represjami i spóźnionymi komentarzami”.

Po 1990 roku parafia miejska posadziła obok tablicy pamiątkowej cedr z Izraela jako „znak pojednania”. Co roku zgromadzenia publiczne upamiętniają pogromy listopadowe i Holokaust w dniu 9 listopada (rocznica pogromów listopadowych 1938) i 27 stycznia (Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu).

8. Nowe podejście do radzenia sobie z rzeźbą

A) Petycja i tzw. sojusz z 2016 roku

Jesienią 2016 londyński teolog Richard Harvey, mesjanistyczny Żyd niemieckiego pochodzenia, nawoływał do usunięcia rzeźby z okazji Jubileuszu Reformacji w 2017 roku. Jego internetowa petycja szybko znalazła tysiące zwolenników. Protestancki biskup regionalny Ilse Junkermann odrzuciła tę akceptację: Kościół musi „trzymać tę ranę w naszej własnej historii otwartą” i nie może sam jej naprawić. Rzeźba musi pozostać „pamiątką i przypomnieniem”, że Kościół nie chce niczego osładzać, a raczej liczy na moc przebaczenia. Płyta podłogowa pod spodem zapewnia niezbędną klasyfikację.

W maju 2017 pastor Thomas Piehler z Andreaskirche (Lipsk) założył „sojusz na rzecz usunięcia «Judensau» w Roku Reformacji 2017”, wspierany przez Ewangelickie Siostry Marii w Darmstadt. Sojusz co tydzień przez kilka miesięcy odbywał ciche czuwanie na rynku w Wittenberdze.

Natomiast Wittenberska Alternatywa dla Niemiec (AfD) opublikowała petycję w sprawie konserwacji rzeźby i zwróciła się do władz miasta o podjęcie uchwały. W lipcu 2017 rada miasta podjęła decyzję o pozostawieniu rzeźby na ścianie kościoła, wyjaśniając jednak jej pochodzenie tablicą pamiątkową z 1988 roku.

Po antysemickim ataku w Halle (Saale) w 2019 roku (Jom Kippur, 9 października) Sojusz Akceptacji zorganizował kolejne czuwanie przed kościołem miejskim z okazji Dnia Reformacji 2019 (31 października).

B) Sprawa cywilna z 2018 roku

Michael Düllmann, członek wspólnoty synagogalnej Sukkat-Schalom-e.V. w Berlinie, studiował teologię ewangelicką, zaprzyjaźnił się z ocalałymi z Zagłady, pracował w kibucu w Izraelu i w 1976 roku konwertował na judaizm. Dowiedział się o proteście Richarda Harveya w 2017 roku, odwiedził Wittenbergę i obejrzał rzeźbę. W rocznicę Reformacji 31 ​​października 2017 protestował w kościele miejskim za pomocą plakatu z napisem: „Czym chce być ten kościół? Kościołem Ewangelii czy Kościołem „Judensau”?”

W 2018 roku złożył pozew cywilny w celu usunięcia płaskorzeźby z kościoła miejskiego. Do ugody pomiędzy stronami sporu nie doszło ze względu na szacowane koszty usunięcia reliefu na 10 000 euro. W maju 2018 roku Sąd Rejonowy w Wittenberdze przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Dessau-Roßlau ze względu na wysoką kwotę sporu. Sędzia Wolfram Petzold oświadczył 21 maja 2019: „Nikt nie ma wątpliwości, że rzeźba jest obraźliwa. Nie istnieją jednak wymogi prawne niezbędne do złożenia indywidualnego wniosku o usunięcie. Niezależnie od tego Kościół musi zadać sobie pytanie, jaki obraz przekazuje poprzez takie rzeźby i jak chce sobie z tym poradzić”.

W dniu 24 maja 2019 Sąd Okręgowy orzekł: Płaskorzeźba stanowi część zabytku kościoła miejskiego i dlatego nie należy jej rozumieć ani jako braku szacunku dla Żydów w Niemczech, ani jako obraza powoda. Budynek kościoła znajduje się na liście zabytków i jest osadzony w kulturze pamięci dzięki znajdującemu się przed nim pomnikowi. Parafia nie wykonała ani nie zainstalowała płaskorzeźby.

Düllmann wystąpił o rewizję i argumentował: Dopóki płaskorzeźba była przymocowana do muru kościoła, stanowi część chrześcijańskiego głoszenia i dlatego jest atakiem na Żydów. Tam działa pobudzająco, ale ustawiona w muzeum służyłaby edukacji. Tekst na płycie podłogowej przedstawia Żydów jako chrześcijańskich męczenników. Zostali zamordowani w Shoah, nie zginęli i nie musieli nosić Gwiazdy Dawida ani znaku krzyża. Tablica pamiątkowa zawiera zatem „fałszowanie historii Shoah”. Zasadzone tam drzewo cedrowe nie jest symbolem Izraela, ale Libanu. W planowanie pomnika w 1988 roku nie był zaangażowany żaden Żyd. Każdy może deptać po płycie podłogowej, jak chce.

Wyższy Sąd Krajowy w Naumburgu odrzucił apelację Düllmanna 4 lutego 2020: parafia miejska włączyła płaskorzeźbę w zespół pamiątkowy i jednoznacznie zdystansowała się od nienawiści Marcina Lutra do Żydów i antyjudaizmu rzeźby za pomocą tablicy informacyjnej. Oznacza to, że nie można go już błędnie rozumieć jako części chrześcijańskiego przepowiadania. Chęć przeniesienia reliefu do muzeum przez powoda stoi w sprzeczności z jego tezą, że nawet komentowana rzeźba pozostaje obelgą.

14 czerwca 2022 Federalny Trybunał Sprawiedliwości odrzucił kolejną apelację Düllmanna: Relief był obraźliwy do 1988 roku, ale mόgł pozostać w kościele miejskim, ponieważ od tego czasu parafia wystarczająco się zdystansowała. Za pomocą podstawy i tekstu objaśniającego przekształciła „wstyd” w „pomnik” mający ją upamiętnić.

W sierpniu 2022 Düllmann złożył skargę konstytucyjną na orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, wnosząc o jego uchylenie i ponowne rozpoznanie sprawy. Do dnia 23 sierpnia 2024 Federalny Trybunał Konstytucyjny zdecydował bez dalszych wyjaśnień o nieprzyjęciu skargi do rozstrzygnięcia. Düllmann zapowiedział złożenie pozwu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Już w 2020 roku zadeklarował, że wyczerpie wszelkie środki prawne.

C) Debata

W trakcie konfliktu, począwszy od 2016 roku, wielu obserwatorów opowiadało się za usunięciem płaskorzeźby: nie była dziełem sztuki, ale elementem propagandy nienawiści i zniszczenia, która doprowadziła do Holokaustu. Nikomu nie trzeba artystycznie przypominać o historycznej nienawiści, która wciąż nęka Żydów. W przeciwnym razie na budynku Reichstagu można by zawiesić swastykę jako pomnik historii sztuki. Podobnie obsceniczna figura Matki Boskiej nigdy nie wisi w synagodze ani meczecie. To przede wszystkim Żydzi w Niemczech muszą znosić „Judensau”, a nie chrześcijanie. Ich pobyt jest zatem „demonstracją siły dla tego, kto wyznacza granice bólu w tym kraju”.

Od jesieni 2016 pastor Ulrich Hentschel (Ewangelicka Akademia w Hamburgu) krytykował tablicę pamiątkową jako niejasną i wprowadzającą w błąd. Jego zdaniem wzmianka o krzyżu zdawała się utożsamiać swastykę z krzyżem chrześcijańskim lub przywłaszczać sobie Shoah w kategoriach chrześcijańskich. Krople wyłaniające się z ziemi „od dołu” nie mogły symbolizować stłumionej niesprawiedliwości, gdyż antysemityzm przyszedł „z góry”, czyli z kazań na ambonie kościelnej i ze środka społeczeństwa, a następnie zostały wzmocnione i narzucone przez reżim nazistowski. W pomniku brakuje jakiejkolwiek wzmianki o tym i o szczególnej roli, jaką odegrał w nim Marcin Luter. Werset Psalmu jest wyznaniem grzechów ze strony modlącego się, jego hebrajska wersja jest skierowana bezpośrednio do Żydów. To interpretuje Holokaust jako wynik grzechów narodu żydowskiego i może być rozumiany przez Żydów jedynie jako oskarżenie antysemickie. Ronen Steinke również skrytykował tekst nagrania: „Imię Boże «umarło»? Umarł „w” Żydach? Jak szarmanckie są dla Żydów takie zdania?”

W maju 2019 roku Przewodnicząca Synodu EKD Irmgard Schwaetzer, Biskup Krajowy Friedrich Kramer i Sekretarz Generalny akademii protestanckich w Niemczech Klaus Holz podobnie jak Düllmann zaapelowali o usunięcie rzeźby i wbudowanie jej w nowy pomnik przed kościołem. Parafia powinna to kształtować wspólnie z instytucjami żydowskimi, a miasto i dzielnica powinny to wspierać, bo rzeźba pozostaje obelgą nawet z tablicą pamiątkową. Schwaetzer podkreśliła, że zwłaszcza późniejszy napis o Imieniu Boga to „czysta nienawiść do Żydów”, do której protestanci muszą obecnie przyjąć nowe podejście.

Po ataku, który miał miejsce 9 października 2019 w Halle, komisarz rządu federalnego ds. antysemityzmu Felix Klein również nawoływał do sprowadzenia rzeźby do muzeum. Na jego miejscu parafia powinna postawić tablicę z napisem „że usuwając żydowską świnię, Kościół ewangelicki w widoczny sposób przyczynia się do przezwyciężenia antyjudaizmu i antysemityzmu”. Zastępca przewodnicząca rady EKD Annette Kurschus zgodziła się: Wszystko, co mogłoby promować antysemityzm, „powinniśmy właściwie zakazać społeczeństwu”. Biskup Krajowy Friedrich Kramer podkreślił, że pozostawienie płaskorzeźby na ścianie kościoła miejskiego w ogromnym stopniu podważa chrześcijańską proklamację: „Nienawiść do Żydów jest nienawiścią do Boga”. W lutym 2020 Klein ponowił swoje żądanie akceptacji.

Natomiast komisarz ds. antysemityzmu w Saksonii-Anhalt Wolfgang Schneiß zasugerował „ostrożny dalszy rozwój” pomnika, popierany przez wszystkie strony sporu. Poparł to również funkcjonariusz EKD ds. antysemityzmu Christian Staffa. W ramach kompromisu można było zatuszować płaskorzeźbę, umieścić kopię u stóp kościoła i połączyć ją ze zmiennymi elementami artystycznymi, aby uniknąć efektu obraźliwego dla współczesnych Żydów i strachu luterańskich chrześcijan przed nowym ikonoklazmem. W przypadku nowego pomnika należy wziąć pod uwagę możliwy związek z obecnymi obelgami „Judensau” i recepcją innych antysemickich dzieł sztuki w tym kościele. Ulrich Hentschel skrytykował propozycję Staffy jako dyplomatyczną próbę „oszczędzenia wspólnocie wittenberskiej kroku skruchy”. Tymczasowe zakrycie płaskorzeźby pokazałoby, że „nienawiść do Żydów jest nadal integralną częścią Kościoła (pod każdym względem)”.

Orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z czerwca 2022 spotkało się z powszechną krytyką. Jego były sędzia, Thomas Fischer, argumentował już wcześniej: Fasada kościoła miejskiego nie staje się muzeum ani pomnikiem poprzez komentarz. Zbiorowa zniewaga nie traci swojego charakteru, jeśli właściciel tłumaczy ją jako ilustrację przeszłych aberracji. Pożądany efekt edukacyjny można znacznie łatwiej osiągnąć, przenosząc pomnik Judensau do kontekstu muzealnego. Usunięcie reliefu byłoby aktem faktycznego zdystansowania, co zniweczyłoby jego ewidentny efekt zapalny. Nie można tego osiągnąć samym dystansem werbalnym. Prawnik Felix W. Zimmermann krytykował: „Dopiero tablica informacyjna wyraźnie informuje, że płaskorzeźba przedstawia Żydów. Dystansujące teksty miały tendencję do wzmacniania szkodliwej mocy obrazu, zwracając na niego uwagę: Wstyd pozostaje wstydem”.

Pastor Martin Bock, dyrektor Akademii Melanchtona w Kolonii, zinterpretował orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości jako obowiązek wyrażenia takiego komentarza. Musi to ukazać „głębokie skażenie antyżydowskie, zapomnienie Izraela w całej teologii chrześcijańskiej” oraz jej „odwrócenie i odnowienie” w stosunku do judaizmu, które rozpoczęło się dopiero kilkadziesiąt lat temu. Wykazał zrozumienie dla argumentu Düllmanna, że ​​pomnik Judensau był częścią głoszenia Kościoła i uczyniła ją nieludzką i bluźnierczą wobec Żydów. Ale prawdopodobnie nie ma sposobu, aby „uwolnić” naszej historii od wstydu, ale raczej zrozumieć ją w jej nędzy”.

Inni komentatorzy z radością przyjęli orzeczenie sądu: Wittenberga „nie zasłużyła” na pozbycie się antysemickiej rzeźby. Nie da się łatwo pozbyć wielowiekowej wrogości chrześcijan wobec Żydów. Rzeźby musiałyby „uderzyć współczesnych chrześcijan w autentyczne miejsce, zaniepokoić ich i zachwiać ich pewnością siebie, że coś takiego nie jest już możliwe”.

Centralna Rada Żydów w Niemczech nie była zgodna, w jakim stopniu załączone teksty przekształciły rzeźbę w pomnik. Międzynarodowy Komitet Oświęcimski stwierdził, że wielowiekowe stygmaty w jednym z najważniejszych miejsc protestantyzmu do dziś nadwyrężają stosunki między Żydami a chrześcijanami. Charlotte Knobloch, wieloletnia przewodnicząca gminy żydowskiej w Monachium i Górnej Bawarii, stwierdziła, że ​​niezrozumiałe jest karanie podżegania w internecie zamiast ochrony tego samego podżegania obrazkowego jako wartościowego wkładu kulturowego i historycznego. Właśnie ze względu na ciągłość nienawiści do Żydów Kościoły powinny już dawno usunąć te rzeźby i przenieść je do muzeów. Niklas Otterbach skrytykował argumentację parafii jako „egocentryczny pogląd na historię, który chce zająć się własnymi zbrodniami, ale ignoruje wpływ, jaki wywiera na tych, którzy czują się przez to urażeni”.

Była Przewodnicząca Rady EKD Margot Käßmann podkreślała w 2014 roku, że usunięcie antysemickich rzeźb nie pomoże i że tablice pamiątkowe nie wystarczą. Dziś konieczne jest „wyraźne stanowisko wobec wszelkiego antyjudaizmu słowem i czynem”. Ponieważ antysemicki pomnik w dalszym ciągu obraża niemieckich Żydów, opowiadała się za jej usunięciem począwszy od 2019 roku: To przesłanie nienawiści nie należy do przestrzeni publicznej, ale do muzeum. Dlatego uznała orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 2022 roku za błędne. Christoph Markschies (Akademia Nauk w Berlinie i Brandenburgii) wezwał do usunięcia płaskorzeźby, ponieważ zagrażała ona wiarygodności chrześcijańskiego głoszenia w tym kościele, a jej kontekstualizacja na miejscu nie powiodła się, bo napis na płycie podstawy także jest bluźnierczy dla wierzących Żydów.

W sierpniu 2022 urzędujący burmistrz Wittenbergi Torsten Zubehör publicznie oświadczył, że „nie widzi obecnie żadnego powodu, aby go tam usunąć”. Stefan Rhein, dyrektor Fundacji Miejsc Pamięci Lutra w Saksonii-Anhalt do 2023 roku, również odrzucił usunięcie płaskorzeźby: Jest to część miasta i historii Niemiec i należy ją zachować jako „otwartą ranę” z komentarzami. Istnieje ryzyko, że muzeum zniknie z pamięci ludzi.

Philipp Greifenstein, redaktor protestanckiej gazety „Die Eule” („Sowa”), zwrócił uwagę na problemy związane z pomnikiem: Płaskorzeźba jest wyraźnie widoczna, ale płyta podstawy i znajdujący się na niej tekst są słabo widoczne. Z tablicy informacyjnej miasta wynika, że ​​nagłówek płaskorzeźby łączy je z Zagładą (Holokaustem). Jedynie zmniejszenie pomnika Judensau mogłoby przełamać „moc zniewagi”, wtedy jednak tablica znajdująca się pod spodem nie ma już większego sensu. Usunięcie płaskorzeźby i przeniesienie jej w pobliże wydawało mu się „kwadraturą koła” i ponownym ustawieniem go, co zwykle zwiększało jego ofensywny efekt. Można to również wyjaśnić bez oryginału.

We wrześniu 2022 roku 50 izraelskich naukowców w piśmie zwróciło się do Rady Parafialnej w Wittenberdze z prośbą o pozostawienie płaskorzeźby na miejscu. Usunięcie go z muzeum byłoby równoznaczne z zaprzeczeniem przeszłości Kościoła. Inicjatorka listu, historyk sztuki Galit Noga-Banai (Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie), pochwaliła orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości i tablicę pamiątkową: Jest to trwałe przypomnienie antysemickiego skutku pomocy aż do Zagłady i „ocalenia dzieła sztuki przed wywiezieniem i przekształceniem w muzeum” i stało się „wraz z tym wezwaniem do pojednania”.

Natomiast w Dniu Reformacji (31 października) 2022 roku Biskup Krajowy Ralf Meister zażądał, aby rzeźba „nie tylko została usunięta, ale także radykalnie zniszczona”, ponieważ Żydzi w dalszym ciągu uważali ją za nie do zniesienia. Jest więcej niż wystarczająco miejsc, w których można dowiedzieć się o antysemityzmie. Zaproponował publiczne rozbicie płaskorzeźby w symbolicznym akcie. Zdaniem Marion Gardei, specjalistki ds. pamięci Kościoła Ewangelickiego Berlina-Brandenburgii i śląskich Górnych Łużyc (EKBO), dodatkowe teksty wyjaśniające lub artystyczna alienacja nie mogą zrekompensować pozostania rzeźby w kościele miejskim w Wittenberdze: „Nie można żartować z morderczymi konsekwencjami antysemityzmu”. Zgodnie z nowym prawem kościelnym EKBO wizerunki antyżydowskie, rasistowskie i narodowosocjalistyczne muszą zostać usunięte z użytku liturgicznego i mogą być wykorzystywane wyłącznie w celach edukacyjnych lub w muzeach. Dla Olivera Marquarta (bawarskie wydanie gazety „Sonntagsblatt”) miejsce umieszczenia płaskorzeźby pokazuje, „jak nieczule niemieckie społeczeństwo większościowe w dalszym ciągu radzi sobie ze swoimi ciemnymi plamami, jak beztrosko wszystko sobie wybacza i nie wyciąga nawet rzeczywistych konsekwencji. Nie da się nawet pozbyć nieludzkiej rzeźby i postawić jej tam, gdzie jej miejsce: w muzeum – albo jeszcze lepiej – od razu na śmietnik.”

Hanna Kasparick, była dyrektor seminarium homiletycznego w Wittenberdze, broniła utrzymania płaskorzeźby. Chodziło o wzięcie odpowiedzialności na miejscu, „gdzie można się uczyć i żyć postawą”. Kontrowersje wokół rzeźby w Wittenberdze również wzbudziły zainteresowanie międzynarodowe.

D) Postawa Rady Parafialnej

W sierpniu 2016 rada parafialna kościoła miejskiego opublikowała oświadczenie byłego proboszcza kościoła miejskiego Friedricha Schorlemmera: Potrząsanie głową, złość, przerażenie i wstyd z powodu rzeźby są jak najbardziej uzasadnione.

„Dlaczego w końcu nie usunąć tej zniewagi, tej okropnej kpiny z Żydów pod kościołem miejskim w Wittenberdze i nie rozbić jej w pył? NIE. Bo nawet o trudnej historii trzeba pamiętać, zwłaszcza że Marcin Luter (1483-1546) ze swoją antyżydowską wściekłością – wraz z większością jemu współczesnych – należy do szokującej historii uderzenia: Żydzi w Niemczech i Europie jak zawsze ścigani. […] Ale historii nie można tak po prostu wyrzucić. Przypomina nam to coś mrocznego, nawet w przypadku wielkiego reformatora Marcina Lutra i jemu współczesnych”. (11)

W stanowisku samorządu lokalnego z początku 2017 roku płaskorzeźbę zinterpretowano jako ostrzegawcze przypomnienie antyjudaizmu Marcina Lutra, od którego Kościół ewangelickicki wyraźnie dystansował się. Kontynuowano:

„Historii nie należy ukrywać, a najbardziej imponującym sposobem jej przekazania jest autentyczne miejsce. Jest to zawsze proces bolesny i paradoksalny, ponieważ coś negatywnego powinno przynieść coś pozytywnego: płaskorzeźba z piaskowca o motywach antyjudaistycznych ostrzega przed niebezpieczeństwami i konsekwencjami uwłaczającej i wykluczającej postawy w Kościele i społeczeństwie”.

Pastor kościoła miejskiego Johannes Block wyjaśnił, że stanowisko mówi wszystko. Rzeźba jest „duchowym dzieckiem średniowiecza”, wyrażającym wielowiekową pogardę chrześcijańską wobec judaizmu i nie dającym się porównać ze swastyką. Usunięcie go byłoby „aktem zapomnienia historii”. Mógł sobie jednak wyobrazić dodanie do kościoła nowej płaskorzeźby, która „odzwierciedla nowoczesne, oświecone relacje chrześcijańsko-żydowskie”, na przykład z wizerunkiem rabina i księdza obejmujących się.

Dyskusja panelowa władz lokalnych z udziałem Richarda Harveya, która odbyła się 27 stycznia 2017, w Dzień Pamięci o Holokauście, nie przyniosła rozstrzygnięcia. Członek parafii Johannes Höhne zaoferował sfinansowanie usunięcia rzeźby.

Latem 2018 roku samorząd lokalny skontaktował się z Centralną Radą Żydów w Niemczech. Zażądał jasnego wyjaśnienia, czy płaskorzeźba pozostała na fasadzie kościoła miejskiego. W maju 2019 roku historyczka sztuki Insa Christiane Hennen, członkini samorządu lokalnego, przyznała, że ​​w badaniach dotychczas zbyt mało uwagi poświęcono płaskorzeźbie i jej oddziaływaniu. Dystans historyczny jest konieczny, ale nie powinien prowadzić do ikonoklazmu. Płaskorzeźba nie miała podłoża antysemickiego ani w chwili powstania, ani w momencie przeniesienia. Wątpliwe jest zatem, czy dziś „wywołuje” ona poczucie urażenia. Po wyroku sądu okręgowego z maja 2019 Akademia Ewangelicka Saksonii-Anhalt zorganizowała w Wittenberdze kolejną dyskusję panelową, w której wziął udział powód Michael Düllmann. To również zakończyło się niepowodzeniem.

Pastor Johannes Block nieustannie opowiadał się za dalszą rozbudową pomnika, ale był przeciwny usuwaniu płaskorzeźby. Wtedy społeczność zostanie oskarżona: „Chcecie pozbyć się swojej mrocznej historii, chcecie oczyścić historię Niemiec”. Powód Michael Düllmann nie reprezentuje całego środowiska żydowskiego. 700-letnia rzeźba ma niewiele wspólnego z antysemityzmem XIX i XX wieku. Postępowanie prawne jest niewłaściwą formą sporu, ponieważ przedstawia parafię miejską jako zwolennika obraźliwego pomnika, a nie jako „spadkobiercę trudnego dziedzictwa”. Jednakże powód i pozwany „jadą na tej samej łodzi i walczą z antysemityzmem i antyjudaizmem” . Bolesna konfrontacja z chrześcijańską i luterańską nienawiścią do Żydów ma na celu uświadomienie sobie, „że historia nie może się powtórzyć”. Parafia regularnie organizuje w tym celu upamiętnienie ofiar Holokaustu pod pomnikiem. Aby dalej to rozwijać, w 2020 roku Block zaproponował „pasmo światła łączące tablicę pamiątkową, cedr i obraźliwą rzeźbę” oraz „rodzaj pryzmatu, przez który zwiedzający mogą dostrzec relief w załamanej perspektywie, dzięki czemu jego program obrazowy wydaje się, że został przezwyciężony.”

W 2020 roku samorząd powołał dwunastoosobową Radę Doradczą, która miała opracować rekomendacje dotyczące postępowania w sprawie pomnika. Wśród powołanych znaleźli się Andreas Nachama, przewodniczący Generalnej Konferencji Rabinicznej Niemiec, Christoph Maier, dyrektor Akademii Ewangelickiej Saksonii-Anhalt, Wolfgang Schneiß, osoba kontaktowa ds. życia żydowskiego w Saksonii-Anhalt, Christian Staffa, przedstawiciel EKD ds. walki przeciwko antysemityzmowi i Johann Hinrici Claussen, przedstawiciel kulturalny EKD. Zdaniem Christiana Staffy, w ciągu dwuletnich obrad większość rady doradczej głosowała za usunięciem płaskorzeźby i przeniesieniem jej do ogólnodostępnego pomieszczenia w pobliżu kościoła; jego sugestia, aby zostawić to na ścianie i zakryć, nie przeważyła.

W maju 2022 władze lokalne zaprzeczyły, jakoby „solidarność grupy nią dotkniętej” mogła wynikać z ponad 700-letniej obraźliwej rzeźby. Ponieważ jest to jedynie „proces historyczny”, należy zadać pytanie, czy należy wytyczyć „tymczasową linię podziału”. Po orzeczeniu Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z czerwca 2022 pastor kościoła miejskiego Alexander Garth ogłosił ogólnie zrozumiałą koncepcję pomnika. W lipcu 2022 samorząd nie wykluczył usunięcia rzeźby.

26 lipca 2022 rada doradcza zaleciła niezwłoczne przeniesienie płaskorzeźby do miejsca nauki w kościele miejskim, które ma jeszcze zostać zagospodarowane, aby była tam ogólnodostępna i odpowiednio sklasyfikowana. Miejsce nauki w kościele jest lepsze niż w muzeum. Powinno ono uzupełniać istniejący pomnik o pomnik naziemny, aby podtrzymać lokalną tradycję pamięci. Płaskorzeźba na fasadzie kościoła jest narzuceniem obraźliwym i obscenicznym, ale nie należy jej ukrywać. Konkretną realizację odbioru należy uzgodnić z wydziałem ochrony zabytków. Współczesna koncepcja edukacyjna powinna na trwałe wpisać ulgę w historię chrześcijańskiej wrogości wobec Żydów. W ramach natychmiastowych działań rada doradcza zaleciła stworzenie broszury na temat płaskorzeźby, zainstalowanie nowego tekstu objaśniającego do tablicy informacyjnej w kościele i zaprojektowanie nowej stałej ekspozycji w jego wnętrzu. Należy odnieść się do antyjudaizmu i antysemityzmu i umieścić je w odpowiednim kontekście.

30 sierpnia 2022 samorząd lokalny podjął decyzję w sprawie nowego tekstu objaśnień rzeźby, którego centrum powinna stanowić prośba o przebaczenie. W dniu 25 października 2022 samorząd lokalny wbrew zaleceniom rady doradczej zdecydował o pozostawieniu płaskorzeźby widocznej na ścianie kościoła. Podstawa z 1988 roku, cedr i miejska tablica informacyjna już przekształciły płaskorzeźbę w „miejsce pamięci”. Należy to rozumieć jako oskarżenie osób odpowiedzialnych za wszelkie formy antysemityzmu i antyjudaizmu. Chcą zachować istniejący pomnik wraz z płaskorzeźbą w całości, ale dokonać przeglądu tablicy informacyjnej w duchu rady doradczej, opracować współczesną koncepcję edukacyjną i przekazać dalsze informacje na temat antyjudaizmu i antysemityzmu w kościele. Proboszcz miejski Matthias Keilholz wyjaśnił: „W duchu kultury pamięci, ale także wysiłku strukturalnego, ostatecznie bardziej praktyczne wydawało nam się zachowanie zespołu obraźliwej rzeźby, pomnika z brązu, cedru i tablicy z objaśnieniami. Ostrzegam: zespół straciłby na znaczeniu bez rzeczywistego obiektu, jakim jest rzeźba.”

Decyzja spotkała się z krytyką ze strony rady doradczej. Johann Hinrich Claussen był zirytowany faktem, że władze lokalne nigdy wcześniej nie zaprosiły ekspertów na spotkanie i nie poinformowały ich o swojej decyzji. To nie jest tylko kwestia lokalna, ale ma wpływ na cały Kościόł Ewangelicki w Niemczech EKD. Rzeźba w Wittenberdze jest większa i bardziej obecna niż gdziekolwiek indziej i kojarzy się z imieniem Marcina Lutra. Christoph Maier skrytykował fakt, że po rekomendacji rady doradczej mieszkańcy Wittenbergi najwyraźniej uwierzyli, że muszą się bronić przed zniszczeniem ustalonego miejsca pamięci. Kontrastuje to ze wspólną pracą ostatnich kilku lat. Rada konsultacyjna jest przekonana, że ​​zespół pamięci przy kościele miejskim może funkcjonować „bez eksponowania obraźliwej, antysemickiej rzeźby”. Michael Düllmann nie uznał decyzji władz lokalnych za zaskakującą, ale zapytał, dlaczego zaprosiła ona komisję ekspertów, skoro nie zastosował się do jej zaleceń.

W kwietniu 2023 władze lokalne umieściły pod płaskorzeźbą nowy tekst, w którym prosi się „Boga i naród żydowski” o przebaczenie i wyjaśnia:

„Kościół ewangelicki uważa się za odpowiedzialnego za krytyczne zbadanie swojego wkładu w wielowiekową historię przemocy wobec Żydów i za aktywne prowadzenie kampanii przeciwko antyjudaizmowi i antysemityzmowi”.

Ponadto tablice umieszczone w budynku powinny dostarczać bardziej szczegółowych informacji na temat antyjudaizmu w chrześcijaństwie i Marcina Lutra. Założeniem było stworzenie wystawy stałej.

W dniach 9-31 sierpnia 2024 parafia miejska chciała przy okazji debaty „Judensau” pokazać objazdową wystawę EKBO na temat chrześcijańskiej nienawiści do Żydów.

E) Status UNESCO

W 1996 roku kościół miejski wraz z innymi zabytkami Wittenbergi został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W dokumentach aplikacyjnych kościoła miejskiego nie było wzmianki o płaskorzeźbie „Judensau”.

W styczniu 2017 mieszkańcy Wittenbergi sprzeciwili się usunięciu płaskorzeźby, uznając kościół miejski za „światowe dziedzictwo”. Następnie członek sojuszu na rzecz akceptacji zwrócił się do niemieckiej Komisji ds. UNESCO o oświadczenie w tej sprawie. Od kwietnia 2019 roku wpisanie kościoła miejskiego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO było publicznie krytykowane jako „uświęcające” płaskorzeźbę.

Jako członek Niemieckiego Komitetu Narodowego Icomos historyk sztuki Insa-Christiane Hennen doradzała UNESCO w sprawie przyznania tytułu Światowego Dziedzictwa. W lipcu 2022 roku stwierdziła, że ​​w przypadku usunięcia płaskorzeźby Wittenberga może utracić status światowego dziedzictwa kulturowego. UNESCO nie włączyło kościoła miejskiego jako miejsca głoszenia Lutra, ale raczej jako „pierwotny punkt wyjścia Reformacji luterańskiej”. Na tę rolę wpływa „zakrycie” reliefu.

W kwietniu 2023 Felix Klein wezwał do wykreślenia kościoła miejskiego z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO, ponieważ oczernianie religii jest niezgodne z podstawowymi zasadami UNESCO. Podejrzewał, że władze miasta Wittenbergi celowo zataiły płaskorzeźbę, starając się o tytuł „Światowego Dziedzictwa”, a jury UNESCO przeoczyło ją przy ocenie kościoła miejskiego. W sierpniu 2023 roku Klein ponownie wezwał do usunięcia rzeźby. W przeciwnym razie Wittenberga nie byłaby odpowiednią lokalizacją dla planowanej przez rząd federalny niemiecko-izraelskiej pracy z młodzieżą.

F) Interwencja wizualna

W lipcu 2024 roku Constanze Lorenz i Josephine Dishoni, dwie studentki projektowania komunikacji na Akademii Sztuki Burg Giebichenstein w Halle, zaprezentowały projekt, który ma zrazić relief za pomocą „interwencji wizualnej”. Ma go zakryć ruchoma siatka świecąca na zielono, a jednocześnie swego rodzaju rusztowanie ma zwrócić uwagę na ciągłą obecność „Judensau” przy miejskim kościele i jego agresywny antysemityzm.

Komisarz ds. antysemityzmu Felix Klein z zadowoleniem przyjął projekt jako znak, „że nie można po prostu pozostawić jednego z najbardziej haniebnych przykładów chrześcijańskiego antysemityzmu w obecnym stanie”. Powód Michael Düllmann dodał projekt do swojej skargi konstytucyjnej. Zarząd kościoła miejskiego przedstawił projekt i uwzględnił tę ideę w koncepcji dalszego rozwoju pomnika. Był otwarty na projekt interwencji artystycznej, ale tylko przez ograniczony czas.

Literatura:

1. M. Titze, Die Sau an der Kirche: Kunsthistorische Fragen an ein viel diskutiertes mittelalterliches Bildwerk. In: J. Bielig, J. Block, H. Meller, E.-J. Waschke (Hrsg.): Die „Wittenberger Sau“. Entstehung, Bedeutung und Wirkungsgeschichte des Reliefs der sogenannten „Judensau“ an der Stadtkirche Wittenberg, 2020, 17–56.

2. Th. Kaufmann, Einige Überlegungen zum Umgang mit der „Judensau“. In: J. Bielig et al. (Hrsg.): Die „Wittenberger Sau“, 2020, 9–12.

3. D. Wendebourg, Martin Luther und die Juden. In: J. Bielig et al. (Hrsg.): Die „Wittenberger Sau“, 2020, 57–68.

4. A. Pangritz, Martin Luthers Stellung zu Juden und Muslimen. In: U. Baumann et al. (Hrsg.): Martin Luther und die Reformation: Traditionen, Kontexte, Umbrüche, 2023, 53-70.

5. I. Ch. Hennen, Juden in Wittenberg und lutherische Judenfeindlichkeit: zur Wirkungsgeschichte des „schweinischen Steingemähldes“. In: J. Bielig et al. (Hrsg.): Die „Wittenberger Sau“, 2020, 69–95.

6. G. Göbel: Das zivilrechtliche allgemeine Persönlichkeitsrecht als Recht gegen Antisemitismus? In: Chr. Schuch (Hrsg.): Antisemitismus und Recht: Interdisziplinäre Annäherungen, 2024, 207-226.

7. M.-Ph. Weller, G. Göbel, Antisemitische Schmähobjekte - zur Frage eines Beseitigungsanspruchs nach § 1004 BGB am Beispiel des Wittenberger Sandsteinreliefs, JuristenZeitung (JZ) 78, 2023, 411-416.

8. Y. Hadad, Soll das Antisemitische Schmährelief („Judensau“) an der Wittenberger Kirche bleiben?, 2022.

9. I. Shachar, The Judensau, 1974, 30ff.

10. P. Maxwill, Rechtsstreit über antisemitisches Relief: Herr Düllmann und die „Judensau“, Spiegel, 19. Januar 2020.

11. C. Nitz, Stadtkirche Wittenberg: Millionenklage wegen Spottbild „Judensau“ an Luther-Kirche?, MZ, 26. August 2016.

12. Chr. Füller, Die „Judensau“ verhüllen – und zugleich enthüllen: Lösung für ein Dilemma der deutschen Geschichte?, Der Tagesspiegel, 31. Juli 2024.

13. Fr. Schindler, Prozess um „Judensau“ in Wittenberg: Unter aller Sau, taz, 3. April 2019.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dlaczego nie można sprzedać Grenlandii?

CIEKAWOSTKA REFORMACYJNA: Gwiazda herrnhucka

Status prawny Święta Reformacji (Reformationstag)